Reklama

Stop Odpadom w Górach Izerskich - Protest w Mirsku

03/10/2020 18:01

Mieszkańcy Mirska, Rębiszowa i okolic wzięli dziś udział w proteście przeciwko przywożeniu i składowaniu odpadów na terenie byłej kopalni w Rębiszowie. Protest wsparło kilku posłów różnych partii oraz samorządowcy.

– Na teren gminy Mirsk położonej w pięknych Górach Izerskich, do Rębiszowa przywożone są odpady z Niemiec. Niestety, w tym roku wydano zezwolenie na przywóz 400 tysięcy ton, to jest około 15.800 transportów. Na początku września wydano kolejną decyzję na ponad 40 tysięcy ton odpadów i ponad 1.500 transportów. – wyjaśnia Karol Wilk ze Stowarzyszenia Odnowa, organizator protestu.

W dzisiejszej manifestacji wzięło udział około 100 osób. Na klika minut w geście protestu zablokowano drogę Mirsk - Świeradów Zdrój.

Reklama

Wcześniej na przygotowanej mównicy z ust lokalnych posłów padały deklaracje wsparcia dla wysiłków i starań mieszkańców Rębiszowa i Mirska próbujących powstrzymać proceder planowego i legalnego zaśmiecenia przedgórza Izerskiego.

Robertowi Winnickiemu z Konfederacji najbardziej przypadł do gustu transparent : Śmieć Wrogiem Ojczyzny. Poseł zwracał uwagę na systemowy problem ze sprowadzaniem odpadów. Dopóki prawo pozwala na takie działania, dopóty takie wysypiska odpadów będą powstawać.

Robert Obaz z SLD podkreślał, że do Rębiszowa trafiają odpady, które w Niemczech są niedopuszczone do takiego składowania jak u nas. A całe przetwarzanie odpadów sprowadza się jedynie do zasypywania wyrobiska.

Reklama

Piotr Borys z Koalicji Obywatelskiej całą sprawę nazwał po prostu skandalem. Nie pozostawił też suchej nitki na Głównym Inspektorze Ochrony Środowiska. - Dlaczego mamy być składowiskiem odpadów dla Europy? - grzmiał z trybuny.

Z kolei Małgorzata Tracz (Zieloni) zwracała uwagę, że to uprawnione służby wydają decyzje i zezwolenia na sprowadzenie odpadów a z problemem i zanieczyszczonym środowiskiem pozostają mieszkańcy.

Swoje poparcie dla starań mieszkańców deklarowała również Zofia Czernow (KO), podkreślając ze tej sprawy nie wolno odpuścić ani zamiatać pod dywan.

Reklama

Wypowiedzi posłów próbował zakłócać Marcin Bustowski, z Federacji Konsumencko Rolniczej a jednocześnie rolnik, którego ziemie sąsiadują z terenem pokopalnianym. Wraz z grupką swoich zwolenników zarzucał posłom uprawianie politycznego lansu. - Tą sprawą powinna się zająć przede wszystkim prokuratura - twierdzi Bustowski.

Starosta powiatu lwóweckiego Daniel Koko żałował, że na proteście brakowało parlamentarzystów reprezentujących rządową większość - Ale może jeszcze przyjdzie opamiętanie - mówił. Starosta podkreślał, że nie będzie zgody nawet na przywożenie tzw. bezpiecznych śmieci, bo nie ma bezpiecznych śmieci.

Reklama

Stop Odpadom w Górach Izerskich - Protest w Mirsku

 

 

 

 

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    pinas - niezalogowany 2020-10-03 20:42:40

    Śmieci to mega gruby szmal więc protesty raczej nie pomogą ale próbować trzeba. Powodzenia

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Wytyk - niezalogowany 2020-10-04 10:58:02

    Gdzie się schował wszechwiedzący i wszytko mogący Pan Mróz? Wszędzie taki aktywny a tu co, zabrakło Pana przemądrzała. Aha maszty stawia możliwe, że tam jakaś kasa do ugrania.

    • Zgłoś wpis
  • gość 2020-10-04 21:08:38

    Mrózteż to zaakceptował. Brońcie się przed skuwrwsynami !!

    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo 24jgora.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości