„Perły, ludzie Karkonoszy” - pod taką nazwą na dachu centrum handlowego Nowy Rynek w Jeleniej Górze, odbyło się spotkanie miłośników Karkonoszy i szeroko rozumianej turystyki górskiej. Wśród zaproszonych gości był m.in. Rafał Fronia himalaista, podróżnik, zdobywca ośmiotysięczników, a także autor książek „Rozmowa z górą” i „Anatomia góry”.
Postanowiłam ściągnąć ludzi z gór do miasta i pokazać turystom jak zgraną jesteśmy ekipą i że potrafimy się jednoczyć. Przede wszystkim też chcemy porozmawiać w nieco luźniejszej formie o Karkonoszach oraz zachęcić młodych ludzi do podjęcia aktywności, zaszczepić w nich pasję i miłość do naszych gór – mówiła Marcjanna Ruszkowska, inicjatorka wydarzenia oraz autorka bloga „Kobieta w Karkonoszach”. Kobieta w Karkonoszach to kobieta, która kocha góry, aktywność, która kocha aktywizować pozostałe kobiety i pomagać im w rozwijaniu pasji. Prywatnie mama dwójki dzieci i kobieta, która uwielbia żyć i cieszyć się chwilą – dodaje.
Na spotkanie zorganizowane w piątkowy (7 sierpnia) wieczór przy pięknej słonecznej pogodzie przybyło wielu ciekawych gości. Oprócz wspomnianego Rafała Froni o swojej miłości do gór opowiadali mieszkańcy naszej kotliny Rafał Kaczmarek i Kamil Kaliniak, a także Grzegorz Lasecki ze stowarzyszenia Moje Karkonosze, Magda Zbieraj autorka bloga Zbierajsie.pl i Robert Kotecki, który opowiedział o nowej i zyskującej coraz większą popularność inicjatywie popularyzacji atrakcji turystycznych i zabytków znajdujących się w Karkonoszach pod nazwą „Karkonosze GO”.
Kocham Karkonosze, urodziłem się w Jeleniej Górze i tutaj spędzam większość swojego życia. Od około 5 lat zacząłem bardzo aktywnie spędzać czas w Karkonoszach i staram się promować ten region m.in. poprzez ukazanie ich piękna na fotografiach, które możemy tutaj oglądać. Robię to czysto amatorsko, z zamiłowania, bo sprawia mi to olbrzymią przyjemność – mówił Rafał Kaczmarek, współtwórca portalu Karkonosze GO, który w góry wybiera się niemal codziennie.
Moje Karkonosze to przede wszystkim promocja regionu poprzez inicjatywy społeczne, takie jak Główny Cieplicki Szlak Spacerowy, którego jesteśmy twórcami. Wraz z MZK i miastem Jelenia Góra prowadzimy cykl „Turystyczna niedziela bez samochodu”. Chcemy pokazać mieszkańcom Jeleniej Góry ciekawe miejsca, których jeszcze nie widzieli. Wielu z nich udaje się zaskoczyć – mówił Grzegorz Lasecki.
Reklama
Kiedy urodziły się nasze dzieci wiele osób mówiło nam, że skończy się nasze podróżowanie po górach. Postanowiliśmy więc pokazać, że wcale tak nie jest. Na naszym blogu staramy się przekonać rodziców do tego by wychodzili z dziećmi w góry i korzystali z łona przyrody jak najczęściej. W Karkonoszach znajdziemy wiele krótkich i prostych tras na których możemy oswajać dzieci z chodzeniem po górach – tłumaczy Magda Zbieraj, która prowadzi blog Zbierajsie.pl.
Chodzi o zarażanie się pasją. Czasami zdarza się tak, że nasza ułomność nie pozwala nam wykreować jakiegoś pomysłu. Siedzimy w domu i zadowalamy się normalnością. Ale wystarczy, że druga osoba da nam jakiś impuls i jesteśmy gotowi jechać nawet na drugi koniec świata. Spotkania w których zbierają się ludzie o podobnych zainteresowaniach nakręcają do działania. Karkonosze są górami które dają olbrzymią przestrzeń. Wcale nie musimy być na 8 tysiącach metrów, gdzie nie możemy oddychać i jesteśmy zmęczeni. Możemy być na 1500 metrów i możemy biegać i świetnie się czuć. Dlatego Karkonosze są niesamowite i są takim magnesem ponieważ ludzie bardzo dobrze się w nich czują – mówił Rafał Fronia.
Reklama
Spotkanie którego nadrzędnym celem była promocja Karkonoszy i aktywnej turystyki w naszym regionie było również okazją do wysłuchania ciekawych historii oraz anegdot związanych z najwyższym pasmem Sudetów. Tych opowieści można słuchać godzinami, dlatego mamy nadzieję wydarzenie to będzie organizowane cyklicznie.
Co ciekawego można zwiedzić w Karkonoszach? Jakie kryją w sobie tajemnice? Koniecznie zobaczcie nasz nowy projekt http://KarkonoszeGo.pl
# Spotkanie miłośników Karkonoszy
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Bardzo ciekawa inicjatywa. Brakuje mi jednak w tego typu spotkaniach przede wszystkim elementu jak dbać o te góry i przyrodę wokół. To co można zaobserwować na karkonoskich szlakach wzbudza ogromny niepokój. Turystyka górska stała się modna i przyciąga ludzi, którzy nie mają za grosz kultury górskiej w sobie. Śmiecenie, obalanie browarów, hałasowanie, łażenie gdzie popadnie - to tylko kilka typowych zachowań na szlaku z ostatniego wyjścia w góry. Nie poprawi w tym przypadku sytuacji nic innego, jak interwencja i zwracanie uwagi takim ludziom przez nas samych, innych świadomych turystów. Tylko presja społeczna. I do tego powinni namawiać tacy zaawansowani górale jak m.in. R. Fronia. "Oni" wyjadą, a syf i zadeptane góry zostaną....
Właśnie na te tory zeszła rozmowa panelowa. Poruszyliśmy kwestię śmieci i kultury turystycznej jako takiej. Oczywiście to temat rzeka, nie na jedno spotkanie. Pozdrawiam, Grzegorz (Moje Karkonosze).
Święte słowa! Z samego gadania i przechwalania się, gdzie kto nie był- nic dobrego nie wyniknie. Ale gdyby ci wszyscy zgromadzenia na panelu wymyślili jakieś konkretne działania, akcję społeczną dotyczącą ŚWIADOMEJ TURYSTYKI, bez zasyfiania i degradowania atrakcji turystycznych w naszym malutkim regionie- to z tego byłby o wiele większy pożytek. Bo ostatnie miesiące dobitnie pokazały, do czego doprowadzi napływ kilkuset tysięcy śmiecących puszkami i workami, s...ących i podcierających się chusteczkami pozostawionymi w lasach, hałasujących w ostojach zwierzyny, rozjeżdżających górskie dróżki "turystów"....
No Kaczmar widze coraz bardziej popularny się robisz w jg!!!BRAWOOO TY!!!
brawo Nowy Rynek ! super inicjatywa, a do tego nie ma przymusu aby ludzie truli się w maskach ! jeszcze raz brawo! Gwizdy dla Galerii Sudeckiej która na każdym kroku robi problemy za brak maski!!!!!
Wspaniała inicjatywa, mega pozytywna energia i wspaniali ludzie . Ogromne brawa dla Nowego Rynku za organizację i inicjatywę. Mam nadzieję, że takie wydarzenia odbędą się częściej ;)
Ciekawi goście, dobra muzyka, pyszne swojskie jadło. Do tego widok z tarasu Nowego Rynku.
Wspaniali ludzie, dobra muzyka, luźna atmosfera!
Oglądacie film "Pianista "? W 1933 roku narodowy socjalizm Adolfa Hitlera wydawał się kolejną niemiecką partią. Świat tylko patrzył. W 2020 narodowi socjaliści pis.bolszewicy kulawego führera Kaczyńskiego zaczynają traktować tych biednych zagubionych ludzi spod znaku teczowej flagi niczym Adolf Hitler Żydów po wygranych wyborach 1933 roku. Nie wolno patrzeć i milczeć widząc poczynania narodowo socjalistycznych pis.bolszewików.
Czarną by zrobił
zrobić to możesz co najwyżej coś w toalecie. dla buraków kobiety są niedostępne :-) dalej zostaje ci rączka.
Kolesiowi chodziło pewnie o kawę, a tu takie wywody. Brawo Ty !
A mi zabrakło w tym gronie MARKA BUDZYNIA moim skromnym zdaniem,niesamowitego pasjonata KARKONOSZY fotografa,deptaka.
Każdy mógł przyjść na to spotkanie ???? wszystko przed nami ????
Więcej tlenu mniej jadu! Każdy uczestnik jest dorosły i świadomie uczestniczył w wydarzeniu jak widać wszystko odbywało się na zewnątrz ????
Bardzo ciekawa inicjatywa. Brakuje mi jednak w tego typu spotkaniach przede wszystkim elementu jak dbać o te góry i przyrodę wokół. To co można zaobserwować na karkonoskich szlakach wzbudza ogromny niepokój. Turystyka górska stała się modna i przyciąga ludzi, którzy nie mają za grosz kultury górskiej w sobie. Śmiecenie, obalanie browarów, hałasowanie, łażenie gdzie popadnie - to tylko kilka typowych zachowań na szlaku z ostatniego wyjścia w góry. Nie poprawi w tym przypadku sytuacji nic innego, jak interwencja i zwracanie uwagi takim ludziom przez nas samych, innych świadomych turystów. Tylko presja społeczna. I do tego powinni namawiać tacy zaawansowani górale jak m.in. R. Fronia. "Oni" wyjadą, a syf i zadeptane góry zostaną....
Właśnie na te tory zeszła rozmowa panelowa. Poruszyliśmy kwestię śmieci i kultury turystycznej jako takiej. Oczywiście to temat rzeka, nie na jedno spotkanie. Pozdrawiam, Grzegorz (Moje Karkonosze).
Święte słowa! Z samego gadania i przechwalania się, gdzie kto nie był- nic dobrego nie wyniknie. Ale gdyby ci wszyscy zgromadzenia na panelu wymyślili jakieś konkretne działania, akcję społeczną dotyczącą ŚWIADOMEJ TURYSTYKI, bez zasyfiania i degradowania atrakcji turystycznych w naszym malutkim regionie- to z tego byłby o wiele większy pożytek. Bo ostatnie miesiące dobitnie pokazały, do czego doprowadzi napływ kilkuset tysięcy śmiecących puszkami i workami, s...ących i podcierających się chusteczkami pozostawionymi w lasach, hałasujących w ostojach zwierzyny, rozjeżdżających górskie dróżki "turystów"....