Mimo naszych sugestii Karkonoska Agencja Rozwoju Regionalnego nie przygotowała się właściwie do przyjmowania wniosków - pisze w swoim oświadczeniu skierowanym do KARR Prezydent Jeleniej Góry Jerzy Łużniak.
Wczoraj (24.02) w siedzibie Karkonoskiej Agencji Rozwoju Regionalnego zakończono podział środków wspierających wymianę źródeł ciepła na ekologiczne dla mieszkańców Aglomeracji Jeleniogórskiej. W ramach I transzy rozdysponowano 1,5 miliona złotych. Przyjętych zostało w sumie 50 wniosków. Co ciekawe zarząd KARR w porozumieniu z Marszałkiem Województwa Dolnośląskiego podjął decyzję, że wnioski należy składać osobiście, co spowodowało, że zainteresowani czekali w kolejce już od piątku - koczując w budynku KARR przez 3 kolejne dni. Odbiło się to echem nie tylko w lokalnych ale także ogólnopolskich mediach. Nie brakowało nieco prześmiewczych nawiązań do czasów PRL.
Taki system przyjmowania wniosków uznaje za skandaliczny - pisze w swoim oświadczeniu Prezydent Jerzy Łużniak. KARR, który za swoją pracę otrzyma ok. 900 000 zł był zupełnie nieprzygotowany. Zupełnie nie zrozumiały był także podział środków na trzy transze, pomimo, że zainteresowanie mieszkańców pozwoliłoby na rozdysponowanie WSZYSTKICH środków w jednej. Z niezrozumiałych powodów KARR zdecydował także, że liczą się tylko wnioski złożone osobiście i z równie niezrozumiałych przyczyn odstąpił od ich przyjmowania za pomocą poczty elektronicznej. Oczekujemy poprawy systemu przyjmowania wniosków, głębszej współpracy z gminami Aglomeracji Jeleniogórskiej i poszanowania interesu jej mieszkańców. Oczekujemy przede wszystkim, że kierownictwo KARR połączy całą kwotę w jedną transzę i natychmiast rozpocznie realizację wniosków składanych przez mieszkańców Aglomeracji Jeleniogóskiej - kończy Prezydent Jerzy Łużniak.
Pełna treść oświadczenia w załączeniu poniżej.
# Prezydent : System składania wniosków uznaje za skandaliczny
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Żro sie.
Po pierwsze, to mamy w j. polskim słowo "niezrozumiały", a nie "nie zrozumiały". A przy okazji mówi się "półtora miliona", a nie "półtorej miliona", co rzekł we wczorajszym wywiadzie H. Papaj.
Po drugie, racja jest taka, że zbieranie wniosków w taki sposób jest po prostu archaiczne z technicznego i merytorycznego punktu widzenia, zaś zadowolenie nowego prezesa KARR, że wnioskodawcy zostali wpuszczeni do środka, że nie musieli stać na ulicy, że mieli dostęp do sanitariatów i krzeseł, jest nie na miejscu, ponieważ nie trzeba by było tego robić, gdyby inaczej zorganizowano nabór wniosków. Gasimy pożar przez nas samych wywołany i jesteśmy jeszcze z tego dumni w ogólnopolskich stacjach telewizyjnych.
Normalnie (a widziałem niejeden program unijny, gdzie rozdzielano pieniądze) to się przez ustalony czas zbiera wnioski, a potem wieloosobowa komisja ekspertów w oparciu o wcześniej przygotowane kryteria, nadaje poszczególnym anonimizowanym wnioskom punkty rankingowe w zależności od priorytetów określonych w regulaminie. Np. wymiana pieca jest wyżej ceniona niż zastąpienie obecnego pieca gazowego pompą ciepła. A tu mamy rodem z komuny, kto pierwszy ten lepszy. Po prostu nonsens, którego trudno nawet bronić. Nie wiem tylko, czy prezes Papaj dostał to w spadku po P. Miedzińskim, czy też jako dotychczasowy dyrektor generalny w KARR był współtwórcą tego "sukcesu".
BRAWO PANIE PREZYDENCIE!!! Zgadzam się z PANEM.Wpuszczanie do środka oczekujących,było mówiąc delikatnie nieporozumieniem.A tak szczerze mówiąc, to jeśli KARR nie brał pod uwagę tz.listy oczekujących ,to powinien przed otwarciem "swoich wrot" wyprosić tych koczujących przed budynek,to wtedy wyglądało by to ok, a tak to co innego piszą co innego robią.
Nie wszyscy maja internet- starsi ludzie a często również nasi rodzice nie potrafią złożyć takiego wniosku przez intetnet wiec Pan Prezydent niech się nie wymadrza
zgadzam sie z komentarzem powyzej - najpierw powinny byc pieniadze na wymiane piecow weglowych,zwlaszcza ze srodmiescia, ale nie tylko,ktore nas truja a potem mozna pomagac bogatym w dofinansowaniu pomp ciepla ,wiem, ze wielu osob niestac na pelna kwote wymiany ogrzewania na gazowe ja zbieram na to juz trzy lata,widzac co sie dzieje w KARR nawet nie podchodzilam do skladania wniosku trudno,za chwile ide na emeryture i wiem,ze juz chyba nigdy nie zmienie ogrzewania...
Karr powinien wszystko oddać miastu bo brakuje na remont ul Wojska Polskiego
za duze koszty tej zmiany- a kto sie dorobi na tym wiadomo- nie mam zamiaru nic zmieniać
Skandaliczne to jest to cię dzieje z tym miastem tzn nic się nie dzieje, za pare lat będziemy miastem emerytów
a dlaczego urząd nie wezmie sprawy w swoje ręce, co stoi na przeszkodzie- indolencja?
Brawa i podziękowania władzom miasta za zainteresowanie i pomoc, ludzkie podejście dla zdeterminowanych oczekujących.Panom Prezydentowi oraz Wiceprezydentowi, dzięki których interwencji pozostawiono otwarty obiekt na cały czas oczekiwania.Także Straży Miejskiej za czuwanie nad bezpieczeństwem.Sami zaś oczekujący wykazali się odpowiedzialnością i kulturą, wzajemnym szacunkiem, zwłaszcza dla osób starszych.
A co na to radny p. Marek Obrębalski
Niech się zeżrą.
Skandaliczne jest to, że było 2 mln i rozdysponowali tylko 1.5 mln. Co na to Patataj i Próżniak?
A co Łużniak zrobił poza krzykiem, że coś jest skandaliczne? Przypomina mi Arłukowicza. Gdy był ministrem zdrowia, to nic nie robił, a teraz krzyczy, że obecne ministerstwo zachowuje się skandalicznie. Widzę, że w platformie takie podejście to normalka.
Skandalicznie to jest niska kwota oraz brak nowych miejsc do parkowania na Zabobrzu.
Lużniak i jego polityczny bełkot
A gdzie jest program kawka?
Kawka odleciała a program był tylko na papierze do kampanii wyborczej !
Proszę jaki Luzniak jest zbulwersowany mocno. Chyba tym swoim autem na które spadło drzewo a czemu nie powie czemu stał autem w miejscu gdzie nie ma prawa? Czemu robi przetarg pod kolegę Lenarta? Po co robił remont ratusza za ponad 7 milionów? No Luzniak wypowiedz się publicznie jeśli masz odwagę.
Ciekawe ile z tych pieniędzy trafi do cwaniaków którzy wymianę robią tylko na papierze?
Luzniak żeby oceniać sam musi być w porzadku ,a jest zwykłym kombinatorem.Jak można zadać od mieszkańców opłaty za grunt w wysokości 44 zł każdy ,gdy nad tym kawałkiem gruntu jest 10 mieszkań.Przyjmujac ze każdy z mieszkańców jest właścicielem tego kawałka gruntu to ta kwota powinna być podzielona przez dziesięć.A Luzniak każe płacić każdemu po 44 zł.Kant ze strony urzędu.
Luzniak żeby oceniać sam musi być w porzadku ,a jest zwykłym kombinatorem.Jak można zadać od mieszkańców opłaty za grunt w wysokości 44 zł każdy ,gdy nad tym kawałkiem gruntu jest 10 mieszkań.Przyjmujac ze każdy z mieszkańców jest właścicielem tego kawałka gruntu to ta kwota powinna być podzielona przez dziesięć.A Luzniak każe płacić każdemu po 44 zł.Kant ze strony urzędu.
Grant 4,5mln zł na całość programu a KARR otrzyma za prowadzenie programu 900 tyś zł. Pachnie tu wałkiem. Z tego co słyszałem każda gmina musiała zapłacić za chęć bycia objętym programem i każdy z uczestników będzie musiał zapłacić za audyt energetyczny firmie wskazanej przez KARR.
Jest to ewidentnie działanie dla ludzi....
Ciekawe jak KARR swoją działalnością przyczynił się do rozwoju regionu ile dochodu wygenerował?Ile kosztuje podatnika funkcjonowanie tej agencji ?
DO 2020-02-26 09:08:32
TO jest właśnie KWINTESENCJA całości - dzięki Bogu są jeszcze ludzie którzy "patrzą na życie" także z perspektywy.
Żro sie.
Po pierwsze, to mamy w j. polskim słowo "niezrozumiały", a nie "nie zrozumiały". A przy okazji mówi się "półtora miliona", a nie "półtorej miliona", co rzekł we wczorajszym wywiadzie H. Papaj.
Po drugie, racja jest taka, że zbieranie wniosków w taki sposób jest po prostu archaiczne z technicznego i merytorycznego punktu widzenia, zaś zadowolenie nowego prezesa KARR, że wnioskodawcy zostali wpuszczeni do środka, że nie musieli stać na ulicy, że mieli dostęp do sanitariatów i krzeseł, jest nie na miejscu, ponieważ nie trzeba by było tego robić, gdyby inaczej zorganizowano nabór wniosków. Gasimy pożar przez nas samych wywołany i jesteśmy jeszcze z tego dumni w ogólnopolskich stacjach telewizyjnych.
Normalnie (a widziałem niejeden program unijny, gdzie rozdzielano pieniądze) to się przez ustalony czas zbiera wnioski, a potem wieloosobowa komisja ekspertów w oparciu o wcześniej przygotowane kryteria, nadaje poszczególnym anonimizowanym wnioskom punkty rankingowe w zależności od priorytetów określonych w regulaminie. Np. wymiana pieca jest wyżej ceniona niż zastąpienie obecnego pieca gazowego pompą ciepła. A tu mamy rodem z komuny, kto pierwszy ten lepszy. Po prostu nonsens, którego trudno nawet bronić. Nie wiem tylko, czy prezes Papaj dostał to w spadku po P. Miedzińskim, czy też jako dotychczasowy dyrektor generalny w KARR był współtwórcą tego "sukcesu".
BRAWO PANIE PREZYDENCIE!!! Zgadzam się z PANEM.Wpuszczanie do środka oczekujących,było mówiąc delikatnie nieporozumieniem.A tak szczerze mówiąc, to jeśli KARR nie brał pod uwagę tz.listy oczekujących ,to powinien przed otwarciem "swoich wrot" wyprosić tych koczujących przed budynek,to wtedy wyglądało by to ok, a tak to co innego piszą co innego robią.