Był wspaniałym człowiekiem, społecznikiem, sportowcem, mężem i ojcem. W piątek (19 czerwca) pożegnaliśmy Waldemara Bartnickiego, wieloletniego ratownika Grupy Karkonoskiej GOPR, członka Bractwa Rycerskiego Zamku Chojnik, Honorowego Obywatela Miasta Jeleniej Góry.
Odszedł 30 marca, ale ze względu na ograniczenia związane z pandemią koronawirusa, rodzina przesunęła termin pogrzebu (w tamtym okresie w pogrzebie mogło uczestniczyć jedynie 5 osób).
– Potrafił i lubił emanować radością, umiał się nią dzielić z innymi – mówił podczas ostatniego pożegnania Janusz Łyczko, zastępca prezydenta Jeleniej Góry. – Potrafił – co bywa trudne – być naraz stanowczym i życzliwym. Szukał w drugim człowieku przed wszystkim tego, co jest w nim najlepsze.
Z jak najlepszej strony W. Bartnickiego wspominał także prezes GOPR-u Mirosław Górecki. – Służył w GOPR od 1978r. Przez kilka kadencji był członkiem rady grupy a później wieloletnim nieocenionym Prezesem Klubu Seniora Grupy Karkonoskiej GOPR – przypomniał.
Cześć Jego pamięci.
autor : UM JG
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
I prawie wszyscy bez maseczek!
Kondolencję, ale i tak psychicznie wytrzyma rodzina skoro tyle czasu byli w stanie poczekać z pochowkiem,ponad 2miesiace. Mój ojciec nie żyje już ponad dwa lata, a ja nadal przeżywam jego śmierć, nadal widzę reanimacje i wszystkich gapiących się, nie powiem po pogrzebie troszkę ulżyło, ale czekać z tym tyle czasu... załamanie
no cóz, laurka musi być taka , bo o zmarłym nie należy zle się wypowiadać, a było w nim tyle złego ile dobrego, jak to u człowieka bywa
I prawie wszyscy bez maseczek!
Kondolencję, ale i tak psychicznie wytrzyma rodzina skoro tyle czasu byli w stanie poczekać z pochowkiem,ponad 2miesiace. Mój ojciec nie żyje już ponad dwa lata, a ja nadal przeżywam jego śmierć, nadal widzę reanimacje i wszystkich gapiących się, nie powiem po pogrzebie troszkę ulżyło, ale czekać z tym tyle czasu... załamanie
no cóz, laurka musi być taka , bo o zmarłym nie należy zle się wypowiadać, a było w nim tyle złego ile dobrego, jak to u człowieka bywa