Poranny incydent na jednym z wrocławskich komisariatów mógł zakończyć się znacznie poważniej. We wtorek na terenie Komisariatu Policji Wrocław-Śródmieście przy ul. Grunwaldzkiej doszło do niekontrolowanego wystrzału z broni służbowej. Pocisk trafił w ścianę pomieszczenia, w którym wydawana była broń funkcjonariuszom rozpoczynającym służbę.
Do zdarzenia doszło podczas pobierania broni przez policjantkę stawiającą się do służby. Według ustaleń strzał padł w kancelarii broni – miejscu, które z założenia ma być objęte szczególnymi procedurami bezpieczeństwa. Na szczęście w wyniku incydentu nikt nie został ranny.
Informacja o zdarzeniu dotarła do redakcji od anonimowego informatora. Doniesienia zostały następnie potwierdzone przez rzecznika Komendy Miejskiej Policji we Wrocławiu.
– Możemy potwierdzić, że dziś w godzinach porannych w kancelarii Komisariatu Policji Wrocław-Śródmieście doszło do niekontrolowanego wystrzału z broni służbowej pobieranej przez policjantkę, która stawiła się do służby. Nikomu nic się nie stało. Obecnie pracują komórki kontrolne, które wyjaśniają wszystkie okoliczności oraz to, jakie procedury mogły nie zostać zachowane – przekazał kom. Wojciech Jabłoński.
Sprawa wywołała spore poruszenie wewnątrz jednostki. Policjanci doskonale wiedzą, że kancelaria broni to miejsce, gdzie margines błędu powinien wynosić dokładnie zero. Każdy wystrzał oddany w takich okolicznościach oznacza poważne naruszenie zasad bezpieczeństwa albo proceduralną pomyłkę.
Obecnie trwa wewnętrzne postępowanie mające ustalić dokładny przebieg zdarzenia. Kontrolerzy sprawdzają między innymi sposób zabezpieczenia broni, zachowanie funkcjonariuszki oraz to, czy podczas pobierania uzbrojenia przestrzegano wszystkich obowiązujących procedur.
Choć tym razem kula zatrzymała się na ścianie, sytuacja pokazuje, jak niewiele czasem dzieli rutynową służbę od potencjalnej tragedii.
Niebezpieczny incydent w komisariacie. Strzał w ścianę ze służbowej broni.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Kiedyś granatnik wypalił ;)
Ponoć to był głośnik bluetooth :)
Największy na razie to był chyba wystrzał szymczykowy - oczywiście do tej pory gość chodzi wolno i cieszy się emeryturą.
Jakis szeregowy idzie drogą pisoskiego gienierała granatnikowa. Bum.
Jaki problem ? Pobrała spluwę i sprawdzała .Jak gienierał pół komendywysadzil to cisza . Polska to dziwna kraina ;Na połnocy morze na południu góry zamiast odwrotnie.
Kiedyś granatnik wypalił ;)
Ponoć to był głośnik bluetooth :)
Największy na razie to był chyba wystrzał szymczykowy - oczywiście do tej pory gość chodzi wolno i cieszy się emeryturą.