Mieszkanka miasta uwierzyła, że rozmawia ze specjalistą ds. bezpieczeństwa z banku. Wykonując jego polecenia straciła spora sumę pieniędzy.
Jeleniogórscy policjanci ponownie ostrzegają mieszkańców przed oszustami podszywającymi się pod pracowników banków. Przestępcy dzwonią do swoich ofiar, informując o rzekomych podejrzanych transakcjach na koncie i próbują wywołać poczucie zagrożenia. W ten sposób nakłaniają rozmówców do przekazania poufnych danych lub wykonania określonych operacji finansowych.
Do jednego z takich zdarzeń doszło 10 marca. Do Komisariatu II Policji w Jeleniej Górze zgłosiła się kobieta, która padła ofiarą oszustwa metodą „na pracownika banku”. Z jej relacji wynika, że odebrała telefon od mężczyzny, który przedstawił się jako pracownik banku i poinformował o rzekomej podejrzanej transakcji na jej koncie.
Rozmówca przekonywał, że aby zabezpieczyć zgromadzone środki, konieczne jest wykonanie kilku czynności zgodnie z jego instrukcjami. Kobieta, przekonana, że chroni swoje pieniądze, postępowała zgodnie z poleceniami.
W trakcie rozmów otrzymywała także wiadomości SMS oraz kolejne wskazówki od rzekomego „specjalisty ds. bezpieczeństwa”. Niestety po pewnym czasie okazało się, że z jej konta zniknęło 15 tysięcy złotych. Dopiero wtedy kobieta zorientowała się, że padła ofiarą oszustów i zgłosiła sprawę policji.
Policja apeluje o zachowanie szczególnej ostrożności. Przypomina, aby nigdy nie przekazywać przez telefon danych do logowania do bankowości elektronicznej, kodów autoryzacyjnych ani nie wykonywać operacji finansowych na polecenie nieznanych osób. W przypadku podejrzanych telefonów najlepiej samodzielnie skontaktować się z bankiem lub powiadomić policję.
# Jeleniogórzanka straciła 15 000 zł. Policja ponownie ostrzega przed oszustami
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Moja babcia mawiała: "Głupich nie sieją, sami się rodzą".
Pewnie mówiła z doświadczenia
Darzbór!
Seniorzy uważajcie PiS wznawia akcję "Każdy senior do 2027 będzie nasz"
Moja babcia mawiała: "Głupich nie sieją, sami się rodzą".
Pewnie mówiła z doświadczenia
Darzbór!