Z pytaniem o wycinkę drzew w mieście zwrócił się do naszej redakcji jeden z czytelników. O wyjaśnienie poprosiliśmy rzecznika Miejskiego Przedsiębiorstwa Gospodarki Komunalnej.
Chciałem się podzielić widokiem, jaki zastał mieszkańców Zabobrza dzisiejszego poranka. MPGK wycięło/przycięło dwa zdrowe drzewa przy czwórce. Sensu takiej wycinki nie rozumiem kompletnie, tym bardziej, że reszta drzew nie została tknięta w jakikolwiek sposób. Niestety, obserwując co się ostatnio dzieje w naszym mieście to robi się aż przykro i smutno. Drzewa znikają w zastraszającym tempie i pozostają po nich łyse kikuty, które przez pierwszy okres wypuszczają młode gałęzie, po czym po kilku latach od takiego zabiegu obumierają. I zwłaszcza tu, na Zabobrzu, gdzie betonu są olbrzymie ilości i roślin powinno być jak najwięcej, tak latami systematycznie usuwa się ostatnie z tych, co dają chociażby trochę cienia. Z tego co wiem w dużych miastach takich jak Łódź, czy Poznań tworzy się plany obsadzeń i za każde wycięte drzewo sadzi się kolejne. U nas w zielonej turystycznej kotlinie znika wszystko, a na ich miejscu nie pojawia się nic nowego. Przykry to widok, kiedy coraz więcej zieleni idzie pod topór – pisze Pan Krzysztof.
O informację w sprawie wycinki drzew przy Szkole Podstawowej nr 4 w Jeleniej Górze poprosiliśmy rzecznika prasowego MPGK – Zbigniewa Rzońcę.
Decyzję o wycince dwóch topól wydał Marszałek Województwa Dolnośląskiego. Drzewa były suche i zagrażały bezpieczeństwu dzieci. Dziś topole zostały ogołocone z gałęzi, a do końca tygodnia zostaną całkowicie wycięte – informuje Zbigniew Rzońca.
MPGK co roku dokonuje nowych nasadzeń drzew w różnych częściach miasta. W 2020 roku posadzono kilkaset nowych drzew. Do końca kwietnia 2021 roku przybędzie natomiast ok. 200 nowych nasadzeń.
# dlaczego jeleniogórskie MPGK wycina drzewa przy SP4
# MPGK
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Siedzi mocher i patrzy.
Czwoku, ty też będziesz mocherem, pierwsze objawy już widać po twoim komentarzu.
Sorry powinno być ĆWOK.
Bez względu kto patrzy, ma rację. Miasto JSM i inne, wycinają na potęgę i nic nie sądzą w zastępstwie, jak kiedyś usłyszałem w JSM " nie mamy takiego obowiązku". Ok, może i nie ma takiego obowiązku ale nie jest to ekologiczne działanie, bo niby jak chcecie tą wodę zatrzymać?. Wycinajcievto niedługo wszędzie będzie step wypalony słońcem a my pozdtchamy z pragnienia.
Panie Rzońca, porównujcie objętość wyciętej masy zielonej liści, do nowo nasadzonej masy zielonej, a nie ilość drzew na sztuki. To liście produkują tlen, a nie pień. Wycinając jedno 100 letnie drzewo powinniście nasadzić około 100 młodych drzewek, żeby zbilansować ilość produkowanego tlenu i pochłanianego CO2. Nie mydlcie nam oczu. Nawet za 50 lat ten wasz "system" się nie zbilansuje. Już nie wspomnę o tym, że 2/3 drzew, które sadzicie się nie przyjmuje i obumiera.
Z wiekiem drzewa spada stosunek tlenu wyprodukowanego do tlenu zużytego przez to drzewo (np. procesy rozkładu, gnilne itp. masy organicznej zrzuconej z drzewa) spada, w pewnym momencie nawet poniżej jedności. Stare drzewa dają nam bardzo wiele innych korzyści, ale argument z tlenem jest średni w tym przypadku. Topola też nie jest do tego celu idealna. Drzewa należy sadzić, drzewa należy usuwać - wszystko z głową i rozsądnie. Ja nie chcę żeby miasto stało się " oddziałem geriatrycznym" dla drzew, szczególnie w miejscach o dużej gęstości zaludnienia.
Topola to drzewo - śmieć. Rośnie szybko i ma dużą transpiracje czyli intensywnie przez liście odparowuje wodę z gruntu czyli bardzo przesusza grunt. Rozumieta kursanty o co kaman?
Stary pierdziel siedzi w oknie i obserwuje. Pewnie jakiś stary komuch. Obrońca rachitycznych drzewek, nie mający zupełnie żadnej wiedzy o nich. Topole nie powinny być nigdy sadzone w mieście, to chwasty i śmieciowe drzewa. W dodatku krótko żyją i są podatne na złamania, konary w starszych drzewach mogą lecieć przy każdym silniejszym wietrze. Te trzy obok też powinny być wycięte.
Kultura i szacunek dla drugiego człowieka obowiązuje wszystkich bez względu na wykształcenie czy posiadaną wiedzę w w/w temacie. Faktem jest że za dużo się wycina a zbyt mało sadzi. Park pomiędzy ul.Okrzei a Wojska Polskiego został ogołocony z drzew. Czy żeby skorzystać z cienia w upalne dni należy iść za miasto. Park przy kościele Garnizonowym jest takim miejscem ale popatrzcie na drzewa ledwo ze starości się trzymają. I co dalej. Nikt o tym nie myśli za wczasu. Tylko patrzeć jak tam będzie łyso.
Teraz, że wycinają. A jakby spadł konar na kogoś? Byłaby zadyma że miasto nie dba. Ludzie logiki trochę.
Milość jest ślepa- zwlaszcza zauroczenia starych dziadów z Żoliborza bezmajtkami.
A kiedy przeczytamy ile drzew zostlo posadzonych? Niedlugo zabobrze bedzie ogolocone calkiem ze wszystkiego... Smutne to:/ Zabobrze to jeden wielki beton o ktory nikt nie dba:/
O posadzone drzewa trzeba dbać. Co z tego że są nasadzenia jak nikt potem o nich nie myśli choćby w upalne dni.Przykład posadzone przy Jana Pawła II w kierunku Grabarowa akacje. Ile z nich "przetrwało "zapraszam odpowiedzialnych do poogladania. Komu natomiast przeszkadzała sosna rosnąca przy rowerówce na Zabobrzu nieopodal krzyża milenijnego. To co się dzieje to koszmar . Nie ma winnych ale są chętni na drewno do kominka.
Mam znajomych na zabobrzu i co święta majá świerka w donicy, potem go hartują na balkonie i sądzą w okolicy i tylko dzięki nim przybyło tam kilka drzew, kilka uschło bo je psy osikiwały, za przyzwoleniem ich właścicieli i śmiem twierdzić że gdyby tak więcej osób sadziło drzewa a nie oglądało się na mpgk i reszta by niedopuszczała swoich pupili na sikanko to byłby drzewa gęsto jak w lesie. Pozdrawiam Jerzego i pana czujnego.
Nowe nasadzenia dobre sobie z których nic nie wyrośnie , bo pozostawione same sobie niszczeją . To jest marnowanie pieniędzy . Ktoś powinien za to odpowiedzieć .
Miejsce drzew jest w parkach w lasach a nie przy samych blokach itd. tym bardziej topole lipy.
Od ponad 2 lat nie ma SP 4.
Siedzi mocher i patrzy.
Czwoku, ty też będziesz mocherem, pierwsze objawy już widać po twoim komentarzu.
Sorry powinno być ĆWOK.