W trakcie minionego weekendu Straż Miejska podejmowała ponad 50 interwencji, ale też prawie 200 razy udzielała wyjaśnień w różnych sprawach, najczęściej wynikających z ograniczeń stanu epidemii, odpowiadając na pytania w rodzaju: „czy można pójść na działkę”, lub „czy można pójść na ryby”?
Jedyną racjonalną odpowiedzią jest – „należy zachować umiar i rozsądek”. Z lektury przepisów wynika, że można wyjść w domu w „ważnych sprawach życiowych”, więc jeśli dla kogoś, kto z braku zajęcia w domu ważną sprawą jest porządkowanie działki, to – od biedy – można to uznać za usprawiedliwioną przyczynę. Ale – zdaniem Policji – taka interpretacja nie rozciąga się już na organizację sąsiedzkiego grilla, co bywa naturalną konsekwencją „porządkowania działki”. W takich sytuacjach należy liczyć się z sankcją.
Pecha miała trójka mężczyzn, którzy zostali upomniani w trakcie weekendu przez patrol, bowiem stali w trzech i w dodatku w zbyt małym dystansie. W trakcie interwencji i pouczenia okazało się, że jeden z nich ma przy sobie marihuanę, więc z prostej rozmowy wynikł skomplikowany później problem, a rozmowa zakończyła się na komisariacie.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Stali blisko siebie i pocierali się pisiorkami - och te chłopy jak dzieci w piaskownicy.
Też lubię pociefrać się z chłopcami pisiorkami !
No dobra... A jeśli ja robię wszystko, by unikać ludzi - nie chcę latać po sklepach za mięchem i w celu uniknięcia ryzyka wolę sobie nałowić ryb... to mogę iść na ryby? Czy nie mogę???
NIE MA ŻADNYCH OGRANICZEŃ, TE WSZYSTKIE ZAKAZY NIE MAJĄ MOCY PRAWNEJ, A MILICJANCI EGZEKWUJĄ JAKIEŚ ŚMIESZNE MANDATY ŻEBY ŁATAĆ DZIURY W BUDŻECIE. NIE PRZYJMUJCIE ŻADNYCH MANDATÓW TYLKO WNIOSKI DO SĄDU!!! NIKT NIE MOŻE ZABRANIAĆ CI WYCHODZENIA Z DOMU, TO NIE JEST KOMUNA DO CHOLERY!!!
Stali blisko siebie i pocierali się pisiorkami - och te chłopy jak dzieci w piaskownicy.
Też lubię pociefrać się z chłopcami pisiorkami !
No dobra... A jeśli ja robię wszystko, by unikać ludzi - nie chcę latać po sklepach za mięchem i w celu uniknięcia ryzyka wolę sobie nałowić ryb... to mogę iść na ryby? Czy nie mogę???