Do niecodziennego zdarzenia doszło we wtorek (25 lutego) w Borowicach (gmina Podgórzyn).
Po godzinie 12-tej mężczyzna prowadzący niewielki ciągnik z przyczepą, na wąskiej drodze postanowił przepuścić jadący za nim samochód dostawczy. Aby zrobić mu miejsce zjechał na pobocze, które okazało się zbyt strome i maszyna przewróciła się na bok. Kierowca samodzielnie opuścił pojazd. Na szczęście nie odniósł żadnych obrażeń. Na miejsce zadysponowano 3 jednostki straży pożarnej – dwa zastępy z JRG-1 PSP w Jeleniej Górze i OSP Podgórzyn. Strażacy zabezpieczyli miejsce zdarzenia i zneutralizowali wyciekające w dużej ilości płyny eksploatacyjne. Na czas działań droga była całkowicie zablokowana.
Kierujący ciągnikiem najprawdopodobniej zostanie ukarany mandatem karnym za spowodowanie kolizji drogowej.
# Ciągnik przewrócił się na bok. Na miejscu interweniowali strażacy.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
czy ten pojazd posiadał uprawnienia do poruszania się po drogach publicznych ?
Po prostu "zdechł\'
Gdzie ta strona skarpa?
Na bank jakiś wąsaty knur zionący alkoholem.
Niby dlaczego? Zwróć uwagę,że chciał przepuścić inny pojazd. Zachował się kulturalnie . Zawsze wszyscy mają pretensje o to, że kierowcy ciągnika I koparek jadą środkiem! A, że złapał pobocze? Niestety, ciągniki są wywrotne. :-( Dobrze, że nic się nikomu nie stało. A i tak człowiek stracił. Bo i mandat I zapewne poobijany ciągnik... A stresu nic nie wyrówna. Jutro też poczuje mięśnie :-( W sumie - szkoda, że mandat dostał :-( Nie powinno być kary w takim przypadku. Przepisów nie złamał A,zwykły zbieg niefortunnych zdarzeń. A szkody też tylko On poniósł. Więc po co jeszcze mandat?
Ciekawe czy miał oc
,,czy ten pojazd posiadał uprawnienia do poruszania się po drogach publicznych\'\' , ,, Na bank jakiś wąsaty knur zionący alkoholem\'\' , ,,Ciekawe czy miał oc\'\'..... Sama katolicka miłość blizniego przemawia przez ten katolicki wyższy sort.
Rzadko który rolnik ma pola położone obok domu. A zatem każdy ciągnik ma uprawnienia do poruszania się po drogach publicznych w zakresie dojazdu z I na pole. Nie wiem więc, skąd takie pytanie. Pominę już zawiść. Cieszę się, że Panu kierującemu ani innym ludziom nic się nie stało. I mam nadzieję, że straty nie są duże.
To jest życie kurde.
Miętkie serce to rzyć twarda.
Durne komentarze.
czy ten pojazd posiadał uprawnienia do poruszania się po drogach publicznych ?
Po prostu "zdechł\'
Gdzie ta strona skarpa?