Niemcy okupują polskie sklepy, dzieje się tak, ponieważ zaczyna u nich brakować artykułów spożywczych takich jak oleje i mąki. Tam gdzie jeszcze są dostępne ich cena jest zdecydowanie wygórowana. Braki są spowodowane wojną w Ukrainie, która jest głównym eksporterem tych artykułów.
Z informacji statystycznych wynika, że w Ukrainie w tym roku zostanie obsiana jedynie połowa terenów przeznaczonych na zboża potrzebne do wytworzenia oleju oraz mąki. Ukraina i Rosja to główni producenci i eksporterzy na rynku światowym oleju słonecznikowego. Z powodu inwazji Rosji na Ukrainę skala produkcji tych artykułów jest znacznie zmniejszona. Rolnicy boją się wyjeżdżać na pola w sytuacji, gdy w niektórych sąsiednich miastach trwa wojna.
Eksperci wyliczają, że zasoby surowca potrzebnego do wytworzenia oleju słonecznikowego wystarczą na około od czterech do sześciu tygodni. Po tym okresie musimy liczyć się z brakami tego surowca, a w dalszym skutku brakiem oleju słonecznikowego w europejskich sklepach.
Skutki braku oleju i mąki będą najbardziej odczuwalne dla branży gastronomicznej i hotelowej. To artykuły niezbędne przy wielu potrawach. Ich brak w sklepach oraz hurtowniach będzie skutkował niedość, że gwałtownym podniesieniem cen, to również możliwym wstrzymaniem ofert na produkty, których przygotowanie wymaga użycia mąki oraz oleju.
Pamiętamy jak Polacy hurtowo wykupowali papier toaletowy ze sklepów po rozpoczęciu pandemii koronawirusa. Czy czeka nas bliźniacza sytuacja jak w 2020 roku tylko tym razem z olejem słonecznikowym i mąką?
Na światowej giełdzie cena rzepaku wzrosła o 79%:
Cena pszenicy wzrosła o 85%:

Niektóre dyskonty w Europie, szczególnie we Włoszech wprowadzają limity na zakup oleju. Dzieje się tak, ponieważ odnotowano gromadzenie produktu w dużych ilościach przez klientów. Limit to dwie butelki oleju na osobę.
# Ceny oleju słonecznikowego poszły o 100% do góry. Niemcy wykupują go z Polskich sklepów.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Wszystko wina tych Niemców..jadą nawet z Monachium, z Dortmundu, z Hamburga po 500 km za kilkoma litrami oleju do Polski, gdyby nie oni, to olej roślinny w Białymstoku, Lublinie czy Rzeszowie byłby tańszy..a Ukraina to cały świat żywi, bo tylko tam wszystko rośnie. Takie podstawy ekonomii Orwell'owskiej. A tak na poważnie, to jest efekt globalizacji, uzależnienia rynków, towary najpierw będą szły do państw bogatszych a my biedni mamy olej w cenie , którą doskonale zna premier zapewne.
Pieprzysz.
Do Sanya...cóż za zdanie wielokrotnie złożone! Jeżeli wejdzie się do małpiarni to trzeba liczyć się z tym, że dostanie się odchodami i właśnie w/w zostały rzucone w moją stronę.
24jgora znowu napędza popyt w sklepach i wywołuje kryzys. Tym samym przyczynia się do braków towaru, bo przecież teraz ludzie polecą wykupić. Jak to nazwać inaczej, jeśli nie jest to wspieranie Kremla? W 24jgora pracują ruskie trolle, które dostają kasę za pisanie takich artykułów? To już nie pierwszy tego typu gniot.
Idź być g.u.p.i.m. gdzie indziej. Biegusiem. Może do mJelonki.
Wina Tuska.
Kupiłem w biedrze 10 butelek. A wy niedługo przeplacicie.
Diesel drożeje, to drożeją też oleje roślinne. Gdyby tak nie było, to ludzie by auta tankowali slonecznikiem.
I co Januszki kupicie sobie oleju i mąki na ile? Dwa tygodnie? Co za tępe rozumowania ***** PiS żeby nie było HaHaHa
W Niemczech niema tylko tego najtańszego oleju i najtańszej mąki! Od trochę lepszego półki się uginają!!! Turasy robią zapasy!! Ja nie potrzebuje 30 kg mąki i 25 l oleju bo po co mi to?? Teraz gadają że papier toaletowy podrożeje i musztarda to co też mam kupić 30 słoiczków?? A dziś czytałem że opony zdrożeją ;)
I znowu siejecie panikę jak w 2020 roku ludzie wykupiwali makaron.
czy jakas cena na przyklad oleju moze pojsc 100% w dol ? ja rozumiem , jest wojna , lepsza zmiana ale sa zasady pisowni w Polsce no chyba ze jest to oborowa , podobno z pewnego urzedu panstwowego na Zabobrzu ,tamta to podobno czytsy olej znaczy tluszcz , wazy wiecej na ile wyglada
Wszystko wina tych Niemców..jadą nawet z Monachium, z Dortmundu, z Hamburga po 500 km za kilkoma litrami oleju do Polski, gdyby nie oni, to olej roślinny w Białymstoku, Lublinie czy Rzeszowie byłby tańszy..a Ukraina to cały świat żywi, bo tylko tam wszystko rośnie. Takie podstawy ekonomii Orwell'owskiej. A tak na poważnie, to jest efekt globalizacji, uzależnienia rynków, towary najpierw będą szły do państw bogatszych a my biedni mamy olej w cenie , którą doskonale zna premier zapewne.
Pieprzysz.
Do Sanya...cóż za zdanie wielokrotnie złożone! Jeżeli wejdzie się do małpiarni to trzeba liczyć się z tym, że dostanie się odchodami i właśnie w/w zostały rzucone w moją stronę.