Zmarł ks. Ryszard Soroka, wieloletni proboszcz parafii pw. św. Antoniego Padewskiego w Piechowicach. Informacja o jego śmierci kończy niemal dwudziestoletni okres posługi, która na trwałe wpisała się w historię miasta i lokalnej wspólnoty. Pełniąc funkcję duchownego, przez wiele lat pozostawał blisko spraw i ludzi tworzących lokalną społeczność.
Ks. Ryszard Soroka święcenia prezbiteratu przyjął 23 maja 1981 roku. Przez kolejne lata pracował w kilku parafiach Dolnego Śląska, m.in. we Wrocławiu, Szczawnie-Zdroju oraz Wojcieszycach. Do Piechowic trafił 27 czerwca 2005 roku i od tego momentu przez blisko dwie dekady pełnił funkcję proboszcza miejscowej parafii. Był to czas stabilnej, konsekwentnej pracy duszpasterskiej, bez rozgłosu i bez potrzeby bycia w centrum uwagi.
Jego posługa przypadła na okres istotnych zmian społecznych i demograficznych, które w ostatnich latach dotknęły także Piechowice.. Przez blisko dwie dekady posługi w parafii ks. Ryszard Soroka pełnił swoją kapłańską misję wśród mieszkańców miasta. Dla jednych pozostawał po prostu proboszczem parafii św. Antoniego, dla innych – kapłanem obecnym przy najważniejszych momentach rodzinnego życia, takich jak chrzty, śluby czy pogrzeby.
Jego odejście zamyka pewną epokę w życiu parafii i miasta. Przez wiele lat współtworzył życie lokalnej wspólnoty swoją codzienną posługą. Takie osoby zwykle podwójnie docenia się dopiero wtedy, gdy nagle ich zabraknie.
Zmarł ks. Ryszard Soroka, wieloletni proboszcz parafii w Piechowicach
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
ponad dwie dekady a nie "blisko dwie dekady"
Wieczny odpoczynek racz mu dać Panie ???? A światłość wiekuista niechaj mu świeci ???? spoczywaj w pokoju, Amen ???? ????
Kawał …. I sobie sami dopowiedzcie.
Potwierdzam. Ksiądz dla kasy a nie z zamiłowania. Wielokrotnie podczas nauki jak i podczas bierzmowania wypowiadał się w sposób niezgodny księdzu. Ale w zaściankowej Polsce i tak będą go wielbić bo nosił sukienkę.
Potwierdzam. Wielokrotnie podczas nauki przed jak i w trakcie bierzmowania wypowiadał się w sposób niezgodny księdzu, śmiało mogę powiedzieć że w sposób poniżający czym skutecznie spowodował że moja noga do jego świątyni nie wróciła. Na szczęście są jeszcze księża gdzie indziej z powołania a nie dla kasy i łatwego życia. Ale jak to w naszej zaściankowej Polsce, nie ważne co by robił i komu by robił to ludzie dalej ślepo księdzom wierzą.
Nie godzi się tak pisać o zmarłym
Dobry człowiek.
Wyłączcie proszę te podłe komentarze. Chyba Wam podpowie to Wasze sumienie .
A wiadomo na co zmarł? Olbrzymia otyłość i wynikłe z niej choroby czy inny powód?
ponad dwie dekady a nie "blisko dwie dekady"
Wieczny odpoczynek racz mu dać Panie ???? A światłość wiekuista niechaj mu świeci ???? spoczywaj w pokoju, Amen ???? ????
Kawał …. I sobie sami dopowiedzcie.