Reklama

W Staniszowie auto wpadło do stawu

08/12/2015 21:12

Kierujący Ranault Megane 60 - latek stracił panowanie nad samochodem, zjechał z drogi i wpadł do stawu w Staniszowie.

Pechowy kierowca tłumaczył się tym, że na chwilę został oslepiony przez światła jadącego z na przeciwka samochodu. Ta chwila wystarczyła żeby samochód zjechał z drogi i spadł z trzy metrowej skarpy do stawu. Szczęściem w nieszczęściu w stawie jest tylko poł metra wody.  W samochodzie podróżowała jeszcze małżonka kierowcy. Ponieważ auto dachowało oboje mieli kłopoty z wydostaniem się z samochodu, tym bardziej , że na dnie zalegała gruba warstwa mułu. Zaczęli więc wzywać pomocy. Ich wołanie uslyszał właściciel pobliskiej posesji który przybiegł na pomoc i pomógł małżeństwu opuścić pojazd. 

Na miejsce szybko przybyła wezwana karetka pogotowia oraz straż pożarna i policja. Małżonkowie nie licząc kilku zadrapań i lekkiego wyziębienia nie odnieśli poważniejszych obrażeń. Wydobyciem pojazdu ze stawu zajęli się strażacy z JRG-2 i JRG-1. 

Reklama

Przepraszamy za bardzo słabą jakość zdjęć

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    tak - niezalogowany 2015-12-09 16:51:24

    jak to jest male zadrapania to zycze wszystkim tego samego

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    trzymetrowej! - niezalogowany 2015-12-08 22:05:38

    Strażacy z Jrg 2 (7 osób) i Jrg 1 (2 osoby), może i 1/2 metra wody, ale metr mułu do tego, który uniemożliwiał otwarcie drzwi.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo 24jgora.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości