Na pierwszą porażkę w sezonie przyszło nam czekać do III kolejki. Gryf nie dał rady drugiej drużynie Olimpii Kowary, ulegając 1:0 (0:0) na ich terenie.
Spotkanie od samego początku toczyło się głównie w środkowej strefie boiska. Zarówno w ekipie gości jak i gospodarzy brakowało akcji, które mogłyby doprowadzić do zdobycia gola. Dwukrotnie swoich sił próbował Paweł Ślusarczyk, lecz bramkarz nie miał żadnych problemów z obroną jego uderzeń. W odpowiedzi Olimpia pod koniec pierwszej odsłony zagroziła bramce Łukasza Króla, ale golkiper żółto-niebieskich nie dał się pokonać. Zaledwie sto dwadzieścia sekund po rozpoczęciu drugiej połowy, gospodarze wyszli na prowadzenie. Dośrodkowanie z rzutu rożnego na gola, zdobytego głową, zamienił zawodnik z Kowar. Od tego momentu Olimpia zamurowała dostęp do własnej bramki, a dalsze poczynania Gryfa przypominały bicie głową w mur. Najgroźniejsza sytuacja po stronie gości to ta, kiedy z rzutu wolnego strzelał Tomasz Gandurski, a bramkarz końcówkami palców przeniósł futbolówkę nad poprzeczką. Niestety już do końca spotkania nie udało się naszej drużynie poważnie zagrozić bramce gospodarzy. W doliczonym czasie gry, gdy Gryf postawił wszystko na jedną kartę, dobrą kontrę przeprowadzili gracze Olimpii, lecz równie dobrze spisał się Król.
Olimpia II Kowary 1:0 (0:0) GKS Gryf Gryfów Śląski
GRYF: Król - Marzec, Rewers, Wójcikowski, Koko - J.Gałka, Gandurski, Macias, Traube - Roskowiński, Ślusarczyk (Serdeczny 46')
źródło: gryfgryfow.futbolowo.pl
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze