Reklama

Szaleńcza jazda na Dzikowcu! Samochód stoczył się po stoku, kierowca cudem uniknął śmierci

09/11/2025 17:54

W nocy z piątku na sobotę (8 listopada) o godzinie 00:26 służby ratownicze zostały wezwane do dramatycznego wypadku na górze Dzikowiec w Boguszowie-Gorcach (powiat wałbrzyski). Samochód terenowy, którym kierował ok. 40.letni mężczyzna, z nieznanych przyczyn znalazł się na stoku narciarskim i stracił przyczepność. Pojazd zaczął koziołkować w dół, a kierowca wypadł z kabiny i zatrzymał się kilkaset metrów wyżej – na stromym, śliskim odcinku góry.

Na miejsce natychmiast ruszyli strażacy z OSP Boguszów Gorce,  którzy jako pierwsi podjęli próbę dotarcia do poszkodowanego. Działali zastępem GBA oraz quadem ratowniczym, zmagając się z trudnym, górskim terenem i ograniczoną widocznością. Równolegle do akcji dołączyły zastępy z JRG-1 Wałbrzych. Ze względu na skalę trudności, zadysponowano dodatkowy quad z przyczepą ratowniczą, drona z kamerą termowizyjną oraz śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego.

Akcja ratunkowa była wyjątkowo wymagająca – ratownicy musieli pracować w nocy, na stromym i śliskim stoku, zabezpieczając każdy metr drogi do poszkodowanego. Tylko dzięki ich doświadczeniu i pełnej koordynacji udało się bezpiecznie ewakuować rannego i przekazać go zespołowi medycznemu.

Reklama

Nie sposób jednak pominąć faktu, że do całego dramatu doszło z powodu skrajnie nieodpowiedzialnego zachowania kierowcy. Dzikowiec to góra, na której obowiązuje bezwzględny zakaz wjazdu pojazdami mechanicznymi. Stok jest stromy – nieprzeznaczony do żadnej formy jazdy samochodem. Trudno zrozumieć, co kierowało osobą, która w środku nocy postanowiła „sprawdzić swoje umiejętności” w takim miejscu.

To nie odwaga ani przygoda – to zwykła głupota, która mogła zakończyć się śmiercią. Tego typu wybryki narażają nie tylko życie samych sprawców, ale także bezpieczeństwo ratowników, którzy później muszą w ekstremalnych warunkach ratować tych, którzy sami sprowadzili na siebie nieszczęście.

Reklama

Dzikowiec nie jest torem off-roadowym ani miejscem do nocnych popisów. To góra, którą trzeba szanować – tak jak ludzi, którzy poświęcają swoje zdrowie i czas, by ratować innych przed skutkami lekkomyślności.

zdjęcia: OSP Boguszów Gorce

Szaleńcza jazda na Dzikowcu! Samochód stoczył się po stoku, kierowca cudem uniknął śmierci

Aplikacja na Androida

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 09/11/2025 18:02
Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Jojo - niezalogowany 2025-11-09 19:42:50

    Teraz to wyglada jak Cybertruck????

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    frt - niezalogowany 2025-11-09 20:18:30

    Główne pytanie jakie się nasuwa - czy był trzeźwy? W sumie szkoda, że przeżył, bo po co takie coś żyje...

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Sąsiad - niezalogowany 2025-11-10 06:49:37

    Najlepsze są te z napisem Punicher to odrazu widać że kierowca ma problemu z małym przyrodzeniem

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo 24jgora.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości