Państwowa Straż Pożarna pochwaliła strażaka z Rybnicy za postawę, którą udowodnił, że jest ratownikiem z powołania.
W niedzielne popołudnie mieszkańcy Rybnicy byli świadkami dramatycznych wydarzeń na jednej z lokalnych dróg. Około godziny 13:00 samochód osobowy nagle zjechał z jezdni, wypadł na pobocze i z dużą siłą uderzył w drzewo. W pojeździe znajdowały się cztery osoby.
Jak się okazało, jednym z świadków zdarzenia był Michał Urbaniak z Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Lubaniu. Strażak w chwili wypadku nie pełnił służby — wracał do domu prywatnym autem. Mimo to natychmiast zareagował.
Michał Urbaniak bez wahania zatrzymał się i podjął działania ratunkowe. Zabezpieczył miejsce zdarzenia, ocenił stan poszkodowanych i wezwał odpowiednie służby. Do czasu przybycia straży pożarnej, pogotowia i policji udzielał poszkodowanym pierwszej pomocy, kontrolując ich stan oraz dbając o to, by nie doszło do dalszych zagrożeń.
Dzięki jego zdecydowanej postawie osoby biorące udział w wypadku mogły liczyć na natychmiastowe wsparcie.
W Komendzie Powiatowej PSP w Lubaniu nie kryją dumy. Takie zachowania, choć wpisane w etos służby, za każdym razem pokazują, jak wielką rolę odgrywa odpowiedzialność oraz gotowość do działania wśród strażaków.
Wypadki drogowe w sezonie jesienno-zimowym zdarzają się coraz częściej, a szybka reakcja świadków bywa kluczowa. Postawa Michała Urbaniaka przypomina, że odwaga i profesjonalizm potrafią znaleźć się we właściwym miejscu i czasie — nawet wtedy, gdy nikt nie ma na sobie strażackiego munduru.
Dziękujemy za wzorową postawę, odwagę i za to, że pokazuje Pan, iż „strażakiem się jest, a nie bywa”.
Więcej o zdarzeniu pisaliśmy na portalu:
# Strażakiem się jest, a nie bywa. Michał z Rybnicy udowodnił, że jest ratownikiem z powołania