Nie ważne jak się zaczyna, ważne jak się kończy. Po szybkiej stracie bramki piłkarze Lechii Piechowice zdołali się podnieść i pięciokrotnie pokonać bramkarza Pogoni Wleń. Podopieczni trenera Marcina Ramskiego wygrywają drugi z trzech meczów w nowym sezonie. Skrót spotkania poniżej.
Lechia Piechowice - Pogoń Wleń (skrót spotkania)
LECHIA PIECHOWICE – POGOŃ WLEŃ 5-2 (4-1)
bramki : 0-1 Romersbach 13`, 1-1 Pietrzykowski 17`, 2-1 Pietrzykowski 19`, 3-1 Palewicz 24`, 4-1 Sobczak 33`, 5-1 W.Paradowski 85`, 5-2 Pilny 86`.
LECHIA : Niemiec – Woronowicz, Mackiewicz, Myjak, Bukat, Kwiatkowski, Palewicz, Sobczak, Rzepecki, Śmigasiewicz, Pietrzykowski. Rezerwowi : Kandyba, Kowalski-Ciepiela, Paradowski, Najczuk, Wąsiewski.
POGOŃ : Ziemian – Zwoliński, Kunik, Wolski, Gap, Romersbach, Tomczak, Pietruszkiewicz, Litke, Pilny, Błażewicz. Rezerwowi : Rochin, Welpa, Amarowicz, Sąsiela, Załrzewski.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
A co z przebudową stadionu w Piechowicach? Wedle obietnic burmistrz Rudolfa i jego speców od inwestycji p. Burchackiego i Bumażnika miała się zacząć w sierpniu tego roku. I jak to zwykle bywa zrobili wodę z mózgów mieszkańcom i radnym, zasiali ferment i na tym się skończyło. Tym panom już dziękujemy !!!!
A co z przebudową stadionu w Piechowicach? Wedle obietnic burmistrz Rudolfa i jego speców od inwestycji p. Burchackiego i Bumażnika miała się zacząć w sierpniu tego roku. I jak to zwykle bywa zrobili wodę z mózgów mieszkańcom i radnym, zasiali ferment i na tym się skończyło. Tym panom już dziękujemy !!!!