Niezwykle udana była gala Tymex Boxing Night 11 dla Oskara Kapczyńskiego i Oskara Wierzejskiego. W Dzierżoniowie nasi pięściarze dopisali kolejne zwycięstwa, do swojego dorobku na zawodowym ringu.
Jako pierwszy na ringu zaprezentował się Oskar Wierzejski, który przystępował do tego pojedynku z dwoma wygranymi walkami na koncie. Jego przeciwnikiem w kategorii junior ciężkiej był Paweł Cieciora, którego rekord nie był zbyt imponujący - stoczył tylko jedną, przegraną walkę w swojej zawodowej karierze. Już od początku zarysowywała się przewaga Wierzejskiego. W drugiej rundzie Oskar posłał kilka serii na głowę Cieciory, które spowodowały widoczne obrażenia. W trzeciej rundzie mocne ciosy, które są wizytówką pięściarza z Jeleniej Góry, zachwiały przeciwnikiem. Cieciora ratował się ucieczką do narożników. Oskar dominował do końca czwartej rundy, po czym sędziowie jednogłośnie orzekli jego zwycięstwo! (39-37, 40-36, 40-36).
Bardzo szybko rozprawił się ze swoim rywalem powracający po kontuzji Oskar Kapczyński. Jego przeciwnik - Błażej Nowak już w pierwszej rundzie kilka razy padał na deski. Gdy Kapczyński ruszył z kolejną nawałnicą ciosów, sędzia ringowy przerwał pojedynek, by chronić zdrowie zawodnika. To trzecie zwycięstwo Oskara Kapczyńskiego na zawodowym ringu.
fot. Tymex Boxing Promotion
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Takich jak oni sportowców biore na lewą rękę
takim sportowcom to ty nawet do podeszwy nie rastasz
takim sportowcom to ty nawet do podeszwy nie dorastasz
Jak by ci Cygan ,lutnoł z prawej, to byś kurniki widział .
Takich jak oni sportowców biore na lewą rękę
takim sportowcom to ty nawet do podeszwy nie rastasz
takim sportowcom to ty nawet do podeszwy nie dorastasz