To jedna z tych sytuacji, w których o wszystkim decydują sekundy. Dwa psy wybiegają na drogę dk-5 o dużym natężeniu ruchu, kierowcy pędzą, nikt nie spodziewa się zwierząt na jezdni – scenariusz potencjalnego nieszczęścia gotowy. Wystarczyłby moment zawahania, jeden gwałtowny manewr, by ucierpiały nie tylko zwierzęta, ale również kierowcy i pasażerowie.
Kierowca, który zauważył psy na jezdni pomiędzy Piechowicami a Wojcieszycami, zachował się tak, jak powinien zachować się każdy w podobnej sytuacji – szybko, spokojnie i odpowiedzialnie. Zatrzymał samochód w bezpieczny sposób, ocenił ryzyko i natychmiast powiadomił oficera dyżurnego KMP w Jeleniej Górze. Następnie, z zachowaniem ostrożności, zabezpieczył zwierzęta i wprowadził je do swojego auta, by nie stwarzały dalszego zagrożenia na drodze. Odjechał w miejsce, gdzie ruch był mniejszy, i tam poczekał na patrol. Bez dramatyzowania, bez popisów – po prostu zdrowy rozsądek połączony z empatią.
Jak się okazało, psy były zadbane, oswojone, z obrożami i doskonale reagowały na komendy. Wszystko wskazuje na to, że mają właściciela – tylko w nieznanych okolicznościach znalazły się na ruchliwej drodze, gdzie absolutnie nie powinno ich być.
Policjanci, którzy dojechali na miejsce, przejęli psy i zapewnili im profesjonalną opiekę. Zwierzęta trafiły do Schroniska dla Małych Zwierząt w Jeleniej Górze przy ul. Spółdzielczej, gdzie czekają na właściciela.
Cała historia jest dobra z jednego powodu: ktoś w odpowiednim czasie zrobił dokładnie to, co trzeba. W świecie, w którym zbyt często widzimy obojętność, ta reakcja pokazuje, że zwykły kierowca może w minutę stać się najważniejszym ogniwem bezpieczeństwa na drodze.
Jeśli rozpoznajesz psy lub wiesz, kto może być ich opiekunem, skontaktuj się ze schroniskiem. Może dzięki temu ten dzień zakończy się happy endem na całej linii.
Gdy liczy się odruch serca. Kierowca zatrzymał się i uratował dwa psy
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Mam nadzieję, że nikt piesków nie zostawił o tak, bo "znajdzie się jakiś dobry człowiek", który przygarnie albo odwiezie do schroniska.
Wielki szacun za takie zachowanie. Brawo dla pana. Oby więcej takich ludzi.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Mam nadzieję, że nikt piesków nie zostawił o tak, bo "znajdzie się jakiś dobry człowiek", który przygarnie albo odwiezie do schroniska.
Wielki szacun za takie zachowanie. Brawo dla pana. Oby więcej takich ludzi.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.