Ten człowiek ma liczne rany na ciele, z których wycieka ropa. Obsiadają go muchy. Wyczuwalny jest od niego silny odór, który jest wręcz nie do wytrzymania. Z relacji świadków wynika, że bywa agresywny i zaczepia ludzi.
Od kilku dni w centrum Jeleniej Góry, na jednej z ławek, tuż przy Bramie Wojanowskiej (ulica Marii Konopnickiej) przesiaduje mężczyzna. Prawdopodobnie jest to osoba bezdomna. Wiemy, że nie jest jeleniogórzaninem, tylko przybył do stolicy Karkonoszy z innego miasta. Obrał sobie ławeczkę, na której siedzi już od kilku dni.
Jego stan zdrowia można określić jako tragiczny, z pewnością zagrażający życiu. Ma liczne rany na całym ciele. Z tych zlokalizowanych na nogach wycieka ropa. Mężczyznę obsiadają muchy, a odór jest tak przykry, że aż nie do wytrzymania. Przejście obok niego swobodnie oddychając jest bardzo trudne. Niektórzy zasłaniają nosy, inni odwracają głowy. Bezdomny uprzykrza życie mieszkańcom i przedsiębiorcom prowadzącym działalność w okolicy.
Ten człowiek co chwilę próbuje wejść do mojego sklepu! Drzwi są oddalone o przynajmniej kilka metrów od ławki, a gdy tylko je otworzę czuję smród tego mężczyzny. Co chwilę proszę go, aby nie wchodził do mojego sklepu, lecz ten ciągle to robi. Tak nie da się żyć. - mówiła nam właścicielka jednego ze sklepów przy ulicy Konopnickiej.
Niestety służby w tej sytuacji częściowo rozkładają ręce. Mężczyzna podczas wielokrotnych interwencji był trzeźwy. W takiej sytuacji strażnicy miejscy mogą jedynie sporządzić notatkę i skierować ją do MOPS, by sprawa trafiła do sądu dla dobra tego mężczyzny. Jeżeli byłby on pijany, strażnicy mieliby ewentualnie możliwość przetransportowania go do Pomieszczenia Dla Osób Zatrzymanych (PDOZ) w celu wytrzeźwienia. To jednak niewiele by zmieniło. Niegdyś, jak w Jeleniej Górze funkcjonowała jeszcze Izba Wytrzeźwień, każdy kto tam trafił miał możliwość, a wręcz obowiązek - skorzystania z kąpieli. Po wytrzeźwieniu osoba ta otrzymywała czyste ubrania. Dziś, z racji faktu, że Izby Wytrzeźwień już nie ma, jednocześnie nie ma też możliwości kąpieli.
Straż miejska nie ma prawa zabrać tego człowieka, w momencie gdy jest trzeźwy. On nie jest ubezwłasnowolniony, więc pomoc może otrzymać tylko wtedy, gdy się na nią zgodzi. - słyszymy od strażnika miejskiego.
# Bezdomny na ławce w centrum miasta uprzykrza życie mieszkańcom i przedsiębiorcom
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Ten człowiek zwraca na siebie uwagę . Jeżeli jesteśmy w stanie pomagać KAZDEMU inżynierowi, banderowcowi to pomóżmy swojemu ;) Państwo dysponuje naszymi pieniędzmi na zasiłki +++ etc . Każdy z zewnątrz korzysta. Apel do władz pomóżcie swojemu a nie obcym ;);)
Łukasz, podoba mi się twoja wypowiedź.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
10/10
dokładnie juz patrzec sie na to nie da co ta pseudo władz polska wyprawia
Taaak a centra dla uchodzców kwitną w najlepsze ....
Gdzie? Podaj jakieś konkrety.
No dobra a gdzie jest teraz nasz MILICJANT BOHATER tv gwiazda ????!!!
Zapytaj swojej starej
A co on ma do tego? Może ma zabrać tego pancia do domu?
Poprosimy pana reaktora o wywiad z tym panem, skoro można z mieszkanką namiotu to z użytkownikiem ławeczki
Ktoś się odniósł do tego że on bezużyteczny zaglądał pan pani w jego przeszłość na pewno swoje pracował nie wierzę w to. Różne scenariusze życie pisze !!! Może zachowanie jego wynika z rezygnacji zresztą kto by się cieszył z takiego życia z pewnością bolą go te rany nie ma gdzie o to zadbać niema się gdzie umyć.
Dokładnie tak, Państwo powinno udzielc temu Panu pomocy , P . Łuzniak słyszy Pan ? Człowiek w potrzebie , swój rodak . Z pewnością gdyby był z Kolumbii , Wenezueli , czy Ukrainy od ręki działałby odpowiednie organy władz. Niestety to Polak więc pomocy brak .
Do wszystkich tych którzy piszą że trzeba mu pomóc - czy wy nie potraficie czytać ze zrozumieniem, czy nie rozumiecie że ten Pan nie chce pomocy, odmawia jej za każdym razem a nie można komuś kto ma wolną wolę i jest świadomy swojej sytuacji pomagać na siłę. Łatwo jest usiąść przed klawiaturą i pisać "trzeba pomóc, trzeba pomóc"tylko ciężej już pomyśleć i popatrzeć realnie na problem, po co, lepiej pisać odrealnione żądania wobec władz, służb itp.
"Obrał sobie ławeczkę" - ze skórki?
O "uciążliwym zapachu" policja słyszała?
Trzeba zawiadomić DIOZ czy tam inne towarzystwo opieki nad zwierzętami.
Ten człowiek zwraca na siebie uwagę . Jeżeli jesteśmy w stanie pomagać KAZDEMU inżynierowi, banderowcowi to pomóżmy swojemu ;) Państwo dysponuje naszymi pieniędzmi na zasiłki +++ etc . Każdy z zewnątrz korzysta. Apel do władz pomóżcie swojemu a nie obcym ;);)
Łukasz, podoba mi się twoja wypowiedź.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.