Policjanci z Jeleniej Góry zatrzymali 31-letniego mieszkańca miasta podejrzanego o posiadanie znacznych ilości środków odurzających oraz ich dalszą dystrybucję. W trakcie prowadzonych czynności funkcjonariusze zabezpieczyli marihuanę, metamfetaminę i kokainę, z których można przygotować około 500 porcji handlowych.
Z ustaleń śledczych wynika, że mężczyzna może mieć związek z obrotem narkotykami oraz przechowywać je w miejscu zamieszkania. Do jego zatrzymania doszło w chwili, gdy opuszczał budynek. Jego nerwowe zachowanie zwróciło uwagę policjantów. Podczas kontroli okazało się, że posiada przy sobie środki odurzające.
Dalsze czynności wykazały, że zatrzymany nie tylko posiadał narkotyki, ale również zajmował się ich dystrybucją. Zgromadzony materiał dowodowy wskazuje, że od kwietnia ubiegłego roku do 8 kwietnia bieżącego roku wielokrotnie udzielał różnych substancji innym osobom.
Mężczyzna został osadzony w policyjnym areszcie, a następnie 9 kwietnia doprowadzony do prokuratury, gdzie usłyszał zarzuty. Zastosowano wobec niego dozór policyjny oraz zakaz zbliżania się i kontaktowania ze świadkiem. O jego dalszym losie zdecyduje sąd. Grozi mu kara do 10 lat pozbawienia wolności.
31-latek zatrzymany za handel narkotykami w Jeleniej Górze. Zabezpieczono około 500 porcji
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Nazywajmy rzeczy po imieniu następny leb doniósł psom bo się zesral i dał gościa
Prawda jest taka, że skoro zajmował się dystrybucją narkotyków (tak jak Pana/Pani komentarz to potwierdza), to powinien ponieść zgodnie z prawem konsekwencje. Dodatkowo nie ma pewności czy wszyscy kontrahenci byli z pewnością pełnoletni? Przecież od dowód w przypadku ewentualnego handlu nie pytał. Kurde udzielanie środków odurzających małoletnim nastręcza wiele domysłów - o ewentualnym celu...
Nazywajmy rzeczy po imieniu następny leb doniósł psom bo się zesral i dał gościa
Prawda jest taka, że skoro zajmował się dystrybucją narkotyków (tak jak Pana/Pani komentarz to potwierdza), to powinien ponieść zgodnie z prawem konsekwencje. Dodatkowo nie ma pewności czy wszyscy kontrahenci byli z pewnością pełnoletni? Przecież od dowód w przypadku ewentualnego handlu nie pytał. Kurde udzielanie środków odurzających małoletnim nastręcza wiele domysłów - o ewentualnym celu...