Reklama

Podsumowanie ostatnich występów pięściarzy Red Fighters Jelenia Góra

10/06/2021 08:51

W minionych dwóch tygodniach zawodniczki i zawodnicy jeleniogórskiego klubu bokserskiego reprezentowali miasto na dwóch turniejach – IV Boxing Day w Gliwicach oraz prestiżowym VI Memoriale Zbigniewa Pietrzykowskiego w Wilkowicach.

Podczas IV edycji Boxing Day w Gliwicach rozgrywanej w sobotę (29.05) jeleniogórski klub bokserski reprezentowały siostry Elena i Marii Gurashvlili. Pierwsza z nich niestety ostatecznie nie wyszła na ring ponieważ jej przeciwniczka nie dotrzymała limitu wagowego.

Niestety po konferencji okazało się, że przeciwniczka Eleny nie zrobiła wagi i różnica 12 kg była niedopuszczalna, by ta walka mogła się odbyć. Pokazało to niestety brak profesjonalizmu ze strony Czeskiego Teamu i Elena w ten sposób - mimo że nie była wraz ze mną z tego powodu szczęśliwa - wygrywa walkowerem – relacjonuje trener Bartosz Kamuda.

Reklama

Druga z sióstr Gurashvili zaboksowała z zawodniczką z Tych.

Przeciwniczka zasypała Marii gradem ciosów niczym wioślarz na spływie kajakowym. Ta szarża zaskoczyła Marii, której to była dopiero druga walka, więc brak doświadczenia i zaskoczenie wybiły poukładaną technicznie Nasza fighterkę i pierwsza runda była przegrana. W drugiej Marii troszkę się otrząsnęła i nawet nieznacznie wygrała lecz tyle sił i stresu kosztowała ją ta pierwsza runda, że w trzeciej zabrakło troszkę sił i pomysłu na szaleńczo bijącą zawodniczkę z Tych. Marii przegrała ale w moich oczach na tym etapie wygrała bardzo wiele. Pokazała niesamowity hart ducha i odwagę jakiej brakuje nawet często zawodnikom, także mimo porażki w moich oczach zyskała ogromnie dużo i z takim sercem do walki jak dojdzie większe doświadczenie w ringu ma ogromną szansę zajść bardzo wysoko – podsumował trener Bartosz Kamuda.

Reklama

Tydzień później w Wilkowicach odbył się dużo bardziej prestiżowy VI Memoriał Zbigniewa Pietrzykowskiego. W barwach Red Fighters zaprezentowali się tym razem Piotr Rosek (69kg senior) oraz Michał Wasilkowski (młodzieżowiec 75kg). Obaj mierzyli się z zawodnikami Legii Warszawa.

Piotr jako pierwszy zawalczył i mimo kontuzji, o której mnie nie powiadomił oraz zmęczeniu spowodowanym podróżą, zaboksował bardzo dobrze. Pamiętajmy, że to był jego debiut. Piotr przegrał walkę na punkty ale nie poddał się, walczył do końca nie ułatwiając przeciwnikowi roboty. Piotr miał swoje momenty, w których przeważał lecz jeszcze ten brak doświadczenia, trema , adrenalina, kontuzja ręki no i nieco wyższy poziom pięściarza z Warszawy jeszcze nie pozwoliły na wygraną. Mimo to Piotr jest dla mnie bohaterem i naprawdę zyskał w moich oczach i wiem, że następna walka będzie już zwycięska. W drugiej walce zaprezentował się Michał no i tu przyznam obawiałem się jak poradzi sobie z leworęcznym, nie wygodnym pięściarzem z Legii Warszawa. Tym bardziej, że miał to być pojedynek odbudowujący Michała po porażce, a znając jego temperament bałem się, że będzie chciał skończyć walkę przed czasem i przestanie słuchać narożnika. Zaskoczył mnie bardzo pozytywnie. Oczywiście wdarły się momenty narwanego charakteru Michała ale dzięki Bogu w zdecydowanej większości walki słuchał i z walki na walkę robi postępy, co mnie bardzo cieszy. Walkę cały czas kontrolował i rozbił przeciwnika wygrywając jednogłośnie na punkty. Brawo i wiem, że Michała stać na bardzo dużo – cieszył się trener Bartosz Kamuda.

Reklama

#  Podsumowanie ostatnich występów pięściarzy Red Fighters Jelenia Góra

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo 24jgora.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości