Ratownicy grupy karkonoskiej GOPR interweniowali w rejonie Rudnika (Rudawy Janowickie). Pomocy potrzebował paralotniarz, który zawisł na jednym z drzew.
Wraz z nadejściem wiosny wzmógł się ruch w przestrzeni powietrznej. W ostatnim czasie informowaliśmy o wypadku paralotniarza na Górze Szybowcowej :
Niestety, to nie jedyne tego typu zdarzenie, do którego doszło w ostatnich dniach. Grupa Karkonoska GOPR poinformowała na swoim profilu na facebooku, o interwencji podjętej 24 kwietnia w Rudniku.
W godzinach wieczornych, ratownik dyżurny odebrał zgłoszenie o zawieszeniu się paralotniarza na drzewach w rejonie Rudnika. Do działań został zadysponowany zespół trzyosobowy. Po sprawnym dotarciu do naszego "nielota" oraz bezpiecznym przyziemieniu, działania zostały zakończone po 3 godzinach – czytamy w komunikacie.
Reklama
Na szczęście w tym przypadku paralotniarz nie odniósł większych obrażeń.
źródło : facebook - GOPR Karkonosze
# Paralotniarz zawisł na drzewie
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Znowu brzoza
Spadnie taki komuś kiedyś na głowę i dopiero będzie, se hobby znaleźli, większość różnych hobbystów naraza swoje życie a życie to rzecz najcenniejsza...ale niestaty maja oni brak świadomości rozróżniającej..
A Ty - znaczne braki w poprawnym formułowaniu zdań I ortografii. Z logiką - też nie do końca dobrze... Wytłumacz mi proszę, czym ryzykuje filatelista? Albo człowiek, którego pasją jest przydomowy ogród? Ryzyko szachisty? Albo malarza- amatora? Owszem - istnieje mnóstwo pasji obarczonych ryzykiem. Lecz z drugiej strony - każdy ma prawo by żyć tak, jak chce. Ty też. :-) Spróbuj kiedyś ;-) Pominę już fakt, że na tysiące przelotów lotnią, czy motolotnią - o ilu przypadkach ,,spadnięcia komuś na głowę " słyszałeś? ...No więc? Nie przesadzajmy! Jak mawiają ogrodnicy ;-)
Dobrze że do góry nie poleciał.
"Ląduj dzi@du."
Czy ich teraz uczą lądowania na brzozach?
Widzę kłopoty z logiką u dowcipnisia z GOPRu. Gdyby ten paralotniarz był "nielotem", to chyba nie znalazłby się na czubku drzewa, nieprawdaż?
Mylisz się. Kura nielot też potrafi wzlecieć na dach kurnika.
Tylko, że ten paralotniarz wpadł na drzewo przy lądowaniu, a nie starcie, jak kura.
Ewidentny brak ronda.Kiedy tam powstanie rondo?
Kolejny miłośnik szyszek. Przecież z ziemi też je widać ...
Na drzewo banany prostować a nie szyszki molestować hahaha
Znowu brzoza
Spadnie taki komuś kiedyś na głowę i dopiero będzie, se hobby znaleźli, większość różnych hobbystów naraza swoje życie a życie to rzecz najcenniejsza...ale niestaty maja oni brak świadomości rozróżniającej..
A Ty - znaczne braki w poprawnym formułowaniu zdań I ortografii. Z logiką - też nie do końca dobrze... Wytłumacz mi proszę, czym ryzykuje filatelista? Albo człowiek, którego pasją jest przydomowy ogród? Ryzyko szachisty? Albo malarza- amatora? Owszem - istnieje mnóstwo pasji obarczonych ryzykiem. Lecz z drugiej strony - każdy ma prawo by żyć tak, jak chce. Ty też. :-) Spróbuj kiedyś ;-) Pominę już fakt, że na tysiące przelotów lotnią, czy motolotnią - o ilu przypadkach ,,spadnięcia komuś na głowę " słyszałeś? ...No więc? Nie przesadzajmy! Jak mawiają ogrodnicy ;-)