Reklama

Olimpia Kowary w finale Pucharu Polski !

09/04/2014 20:36

Olimpia Kowary wygrała dziś 2-1 z Włókniarzem w Mirsku i została pierwszym finalistą Pucharu Polski OZPN Jelenia Góra.

 

 

Włókniarz Mirsk 1-2 Olimpia Kowary

Bramki : Wichowski – Nowiński, Bębenek

Mirsk, 9 kwietnia 2014

 

 

 

Zawodników obu drużyn w Mirsku przywitał porywisty wiatr i przelotny ulewny deszcz. Warunki bardzo utrudniały grę piłką, zawodnikom obu drużyn ciężko było utrzymać się na śliskiej murawie. Lepiej w tej sytuacji odnaleźli się gospodarze którzy już w 1 minucie meczu wyszli na prowadzenie. Świetną prostopadłą piłkę ze środka pola dostał Wichowski który wyszedł sam na sam z bramkarzem i mocnym strzałem nie dał szans Emilowi Tryndzie ( zdjęcie obok - bramka Wichowskiego). Olimpia rzuciła się do odrabiania strat co dało efekt 10 minut później. Rzut wolny z przed linii pola karnego wykonywał Maciej Udod, który strzelił na tyle mocno i nieprzyjemnie, że bramkarz Włókniarza – Szymon Jaworski odbił piłkę przed siebie, a na to czekał tylko Adrian Nowiński, który z bliska, głową wpakował piłkę do bramki.

Reklama

Mecz nie porywał, goście dłużej utrzymywali się przy piłce ale okazji było jak na lekarstwo. W pierwszej połowie należy odnotować dobre strzały Wichowskiego, Adama Kowalskiego i Adriana Badury, ale każdy z nich nieznacznie mijał bramkę Tryndy.

 

 

 

Druga połowa przyniosła nam jeszcze gorsze widowisko. Zawodników może usprawiedliwiać jedynie pogoda, która ciągle się zmieniała i utrudniała grę. Olimpia starała się rozgrywać piłkę, bardzo aktywni byli Udod, Szujewski czy Zieliński. Włókniarz natomiast atakował bardziej bezpośrednio, bez koronkowo rozgrywanych akcji. Zwycięską bramkę dla gości zdobył  Patryk Bębenek i było to trafienie niezwykłej urody. Piłkę dośrodkowaną z rzutu rożnego wypiąstkował Jaworski, na nieszczęście dla gospodarzy piłka spadła wprost na nogę znajdującego się w narożniku pola karnego Bębenka, który soczystym wolejem posłał ją w samo okienko. Włókniarz starał się doprowadzić do wyrównania ale zabrakło nieco zimnej krwi pod bramką Tryndy.

Reklama

Olimpia awansowała do finału w którym zagra niespodziewanie z BKS-em Bolesławiec !

 

Po meczu powiedzieli :

Krzysztof Kapelan (trener Olimpii Kowary)

 

- Ciężko ocenić grę obu drużyn w takich warunkach gdzie na zmianę padał grad z deszczem. Okazaliśmy się drużyną bardziej dojrzałą taktycznie. Tu wszyscy myśleli że się bronimy, a my byliśmy ustawieni w odpowiedni sposób i po przechwycie wyprowadzaliśmy akcję. Bo jakbyśmy ganiali po całym boisku no to sorry, ale to największe boisko w powiecie i jakbyśmy cały czas pracowali to długo byśmy nie pograli. Wiemy jak wyglądają puchary, ciężko się gra na wyjazdach. Włókniarz jest dobrym przeciwnikiem, liderem okręgówki, wygrał 3 mecze z rzędu. Graliśmy bez 3,4 podstawowych zawodników. Uważam że to pogoda decydowała o grze w dużej mierze. Szybko straciliśmy bramkę i całe spotkanie musieliśmy gonić wynik. Szacunek dla chłopaków, zrealizowali założenia taktyczne i pokazali charakter.

Reklama

 

- bez różnicy z kim zagramy w finale. Czy to będą Karkonosze czy Bolesławiec. Jeśli zagramy z Karkonoszami to będziemy chcieli zmazać tą plamę na honorze która została po przegranych derbach. Ja patrze na swój  zespół, jeśli będziemy grali dobrze, będę zadowolony. Niektórzy wieszają na nas psy ale takie jest życie. Jakoś dajemy radę bez kilku podstawowych zawodników i nie płaczemy.

 

 

 

Jarosław Wichowski (grający trener Włókniarza Mirsk)

 

- Przede wszystkim liczyliśmy na awans do finału także jesteśmy bardzo mocno zawiedzeni. To że nawiązaliśmy tutaj walkę to nie jesteśmy zaskoczeni. To są puchary, różnica tylko jednej klasy rozgrywkowej to nie jest dużo. Mecz świetnie się dla nas ułożył, szybko zdobyta bramka, później przez swoją niekonsekwencję straciliśmy bramkę. Mogliśmy tego uniknąć. Posiadanie piłki było po stronie Kowar w drugiej połowie. Sytuacje były z obu stron. Jak było 5 minut do końca mieliśmy 2 dobre sytuację ale zawodnik zwlekał z uderzeniem na bramkę. Szkoda, mogliśmy wygrać. Dwie bramki straciliśmy po stałych fragmentach gry gdzie zabrakło też asekuracji. Skupiamy się teraz na lidze, czeka nas ciężki mecz z Kamienną Górą, musimy się zregenerować.

Reklama

 

 

Włókniarz : Jaworski – Ł.NIemienionek, P.Niemienionek, Kowalski, Juźwik, Jasiński, Badura, Chlabicz, Wichowski, Grygiel, Morzecki.

Rezerwowi : M.Krawczyk, Ł.Krawczyk, B. Morzecki, Skórka, M. Chlabicz, P. Grygiel.

 

Olimpia : Trynda – Nowiński, Kuźniewski, Kraiński, Han, Rodziewicz, Bębenek, Krupa, Zatylny, Szujewski, Udod.

Rezerwowi : Sędziak, Szeliga, Szaraniec, Zieliński, Rudnicki.

 

 

 

 

 

 

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    ooo - niezalogowany 2014-04-09 21:34:56

    bramka Nowiński a nie Krupa

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo 24jgora.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości