Joanna Kaszowska-Grabińska i Robert Grabiński nie zwalniają tempa. Po spektakularnym przejeździe fiatem 126p przez Stany Zjednoczone – od Nowego Jorku, przez legendarną Route 66 aż do Los Angeles – już w październiku wyruszą w kolejną podróż. Tym razem ich „maluch” poprowadzi ich z północnego wschodu USA aż na sam koniec słonecznej Florydy – do Key West.
Trasa zapowiada się równie imponująco, jak poprzednia. Na liście miejsc, do których dotrą, znalazły się Waszyngton, Filadelfia, Atlanta i Miami. Każde z tych miast ma własny charakter i historię, które – jak można się spodziewać – polska ekipa pokaże w swoim oryginalnym stylu. Waszyngton, polityczne centrum Stanów, Filadelfia z Dzwonem Wolności, Atlanta związana z ruchem praw obywatelskich i dynamicznym rozwojem gospodarczym czy wreszcie Miami – wielokulturowa metropolia z karaibskim klimatem – będą stanowić kontrastowe punkty ich wyprawy. Finał przewidziany jest na Key West, gdzie droga zamienia się w malowniczy most prowadzący wprost nad oceanem.
Podróż Kaszowskiej-Grabińskiej i Grabińskiego to ciąg dalszy projektu, który zdobył sympatię zarówno Polaków, jak i amerykańskiej Polonii. Wcześniej, przemierzając Route 66, pokonali tysiące kilometrów, spotykając się z serdecznością mieszkańców i zmagając z niejedną awarią małego fiata. To doświadczenie sprawiło, że ich projekt stał się czymś więcej niż tylko turystyczną eskapadą – był opowieścią o pasji, determinacji i odwadze w podejmowaniu wyzwań.
Nowa wyprawa ma w sobie podobny potencjał. Maluch znów stanie się nietypowym ambasadorem polskiej motoryzacji, a przy okazji – wehikułem opowieści o Ameryce oglądanej z perspektywy drogi i spotkań z ludźmi. Tym razem trasa poprowadzi nie przez zachodnie bezdroża, lecz przez wschodnie metropolie i malownicze wybrzeża.
Dziś na placu Ratuszowym w Jeleniej Górze Joanna Kaszowska-Grabińska i Robert Grabiński spotkali się z prezydentem miasta Jerzym Łużniakiem. Była to okazja, by opowiedzieć o planach najbliższej wyprawy, podzielić się wspomnieniami z Route 66 i pokazać, że projekt ma także wymiar promocyjny – nie tylko dla polskiej motoryzacji, ale i dla rodzinnego miasta podróżników. Spotkanie przyciągnęło uwagę mieszkańców, którzy mieli okazję zobaczyć słynnego „malucha” i wysłuchać relacji z niezwykłej przygody.
Joanna i Robert zapowiadają, że podobnie jak wcześniej będą relacjonować swoją podróż, dokumentując ją zdjęciami i reportażami. Dla ich sympatyków to okazja, by po raz kolejny uczestniczyć w niezwykłej przygodzie, której bohaterem jest niepozorny, ale jakże dzielny fiat 126p.
Maluch znów w trasie – jeleniogórska para wyrusza z Nowego Jorku do Key West, dziś spotkali się z prezydentem miasta
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Tyle gadaniny, a - jak to zwykle bywa - mało konkretów, a już najmniej liczb. Długość i przewidywany czas trasy? Rocznik Malucha i dotychczasowy przebieg? Aż się prosi, to podać a tu nic.
Mam nadzieję że zabieracie Prezydenta to w mieście coś zacznie się dziać.
Mam nadzieję że zabieracie Prezydenta to w mieście coś zacznie się dziać.
Maluch ambasador polskiej motoryzacji raczej symbol dziadostwa i biedy. Masakra.
Polska motoryzacja jak ten maluch 126p i inne marki polskie były solidne a także można było samemu naprawić i jechało się dalej a dzisiejsze samochody to kupa elektroniki i zwykły mechanik już nie pomoże czy samemu zrobić tylko trzeba specjalistę wyższej półki oraz wielkie gratulacje dla tej pary podróżniczej po USA to wielka pasja i odwaga a także promocja Polski i Jeleniej Góry i nie ma co się czepiać. Pozdrawiam serdecznie
Może weźmiecie ze sobą alfonsa bytnara w podróż ? I sprzedacie go gdzieś po drodze za galon wachy .
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Tyle gadaniny, a - jak to zwykle bywa - mało konkretów, a już najmniej liczb. Długość i przewidywany czas trasy? Rocznik Malucha i dotychczasowy przebieg? Aż się prosi, to podać a tu nic.
Mam nadzieję że zabieracie Prezydenta to w mieście coś zacznie się dziać.