Tragiczny w skutkach okazał się wypadek do którego doszło w czwartek (12.08) na ul. Lubańskiej w Jeleniej Górze. Zginął 25-letni motocyklista, który zderzył się z osobówką.
Do zdarzenia doszło około godziny 11:20.
Ze wstępnych ustaleń wynika, że 19-letni kierujący pojazdem marki Peugeot Partner wjeżdżając na ul. Lubańską najprawdopodobniej nie ustąpił pierwszeństwa przejazdu 25-letniemu motocykliście w wyniku czego doszło do zderzenia – informuje podinsp. Edyta Bagrowska, rzecznik prasowy Komendanta Miejskiego Policji w Jeleniej Górze.
Jako pierwszy pomocy poszkodowanemu udzielił funkcjonariusz straży pożarnej. Kierujący motocyklem był nieprzytomny, nie oddychał – relacjonował mł. asp. Wojciech Daukszewicz z KMP w Jeleniej Górze.
Reklama
Niestety pomimo reanimacji motocyklista zmarł na skutek odniesionych obrażeń.
W tej chwili wyłączony jest jeden pas ruchu. Policja wyjaśnia szczegółowo przyczyny i okoliczności tego zdarzenia – dodaje podinsp. Edyta Bagrowska.
z miejsca zdarzenia prowadziliśmy transmisję na żywo :
Cały czas komunikaty z dróg kierowcy przekazują na kanale "jelenia112" oraz "polska112" w aplikacji Zello PTT Walkie Talkie.
# Nie żyje 25-letni motocyklista po zderzeniu z osobówką
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
jak słyszę ten ryk pędzących jak pociski motocykli.... kierowca partnera jak podejmował zamiar i zaczynał go wykonywać, to pewnie motocyklisty nie miał w swoim polu widzenia
Wyjazd prosty jak drut .Głową w prawo , głową w lewo jeszcze raz w prawo i powoli wyjeżdżam .Tu zaistniał ludzki błąd .Szkoda i motocyklisty jak i również bardzo młodego kierowcy . Będzie żył z trauma do końca życia
Hmmm no właśnie ludzie zwykle słyszą ryk i zaraz sobie mówią, że ktoś zapierdziela, a nie zawsze jest to prawdą.
Bo widzisz, zwracasz uwagę tylko na tych co zapierdalają, na tych co jadą normalnie pewnie nie. I dlatego Twoim zdaniem wszyscy zapierdalają. Pwenie większość tak to widzi i to raczej naturalne. Ten chyba nie jechał zbyt szykbo, bo i motor i auto nie są jakoś strasznie zdeformowane.
Miał czy nie miał w zasięgu pola widzenia, może tylko spojrzał w jedną stronę a może myślał, że zdąży. Jedno jest pewne i nie uderzam tym komentarzem w młodego kierowcę bo on dopiero zaczął zdobywać doświadczenia i umiejętności. Gdyby kierowcy wszelkich aut nie czuli się panami na drogach i nauczyli się kultury i przede wszystkim jak nie zajeżdżać drogi motocykliście który między autami dojeżdża do świateł. Tym samym brakiem poszanowania dwuśladów na drogach niestety drugie miejsce zajmują rowerzyści. Po 14 latach życia i jazdy na rowerze w Holandii gdzie nie wszędzie są ścieżki rowerowe szczerze nie wiedziałam czy wrócę do domu. Jestem przed kursem na prawo jazdy kat A ale to nie brawury się obawiam czy braku doświadczenia, tylko mistrzów kat B itp.
I znowu z winy kierowcy samochody osobowego zgnina motocyklista sądzę że kierowcy samochodów osobowych powinno robić też obowiązkowo prawo jazdy na motor to wtedy by bardzie uważali na drodze na motocyklistów
Czasami trudno uważać na Motocyklistów jak pędzą jak szaleni
Motocykliści raczej nigdy przepisowo nie jeżdżą, wiec o tragedię łatwo. Szkoda obydwu kierowców. Polsvy ułani tak kończą.
Taaa, jasne. Poczuł moc między nogami, odkręcił manetkę i zginął. Śpieszył się i na pogrzeb zdąży.
No kuźwa wciskanie się na pasach między autami to -zdrowe manewry- motocyklistów ?
niestety, trzeba uwazac na psycholi w autach. Ciagle wymuszaja, nie tylko na motocyklistach, ale rowerzystach czy pieszych. Czuja sie bezkarni w metalowych puszkach.
Rodzinę motocyklisty lub kogoś kto ich zna i może pomóc w kontakcie proszę o wiadomość na e-mail: [email protected]
A co już piranio chcesz z nimi umowę podpisać na odszkodowanie?
Pochwal się co umiesz ugrać.
[*] współczucia dla rodziny motocyklisty
Wiadomo że zginie ,tylko kiedy? Od przejazdu już było go słychać ,kamikadze.
Jak już to kamikaze . Mógłbyś w tej sytuacji sobie darować swój durny komentarz
Na zdjęciu widać uszkodzenia auta i motoru po mojemu to nie było 70 / godz Tam jest taka prędkość
pewnie moze na pewno raczej. widze sami specjalisci. pewne jest tylko to, co widac. kierowca wyjezdzal z podporzadkowanej. placz i proba zrzucenia winy, mija sie z celem.
Kto to na motorze?
Motocyklista jechał główną drogą to kierowca auta wyjeżdzał powinien ustąpić motocyklioście a tego nie zarobił. Co byście głupio nie pisali o motocyklistach to w tym przypadku jak by nie jechał miał pierwszeństwo ! Kondolencje dla rodziny Szkoda młodego chłopaka !
Taaak akurat... Tam jest 60km/h a on jedzie 150 km/h... Jedzie główną, bo tak mu wolno.... a ten z przy porządkowanej wyjeżdża nawet ostrożnie to co z tego, jak motocyklista,, bziuk "... i go nie ma... W ogóle motocykliści bez jakiej kolwiek ostrożności zajeżdżają do środka między samochodami...
super ze mial pierszenstwo - kazdy z tych dzbanow na motorach niech preznie pedzi bo ma pierszenstwo - tylko przepisy ruchu drogowego obowiazuja kazdego i powinien tutaj byc powolany biegly ktory wyliczylby predkosc dzbana na motorze i jesli przekroczyl choc o 10 to winna powinna byc dzbana a nie kierowcy samochodu ktory nie spodziewa sie pedzacego dzbana na motorze prawdopdobnie w terenie zabudowanym. przy 50 km'h dzban nie wiem jak slepy by musial byc zeby nie moc zaregowac odpiwednio na wyjezdzajace auto - otarlby sie i moze przewrocil a nie wbil jak strzala - tepa strzala
Nie sposób jest dostrzec lecącej strzały
Wymuszenie powinno następowac z winy kierowcy wlaczajacego się do ruchu tylko w sytuacji gdy pojazd poruszajacy się po drodze glównej jedzie z przepisową predkoscią. Jak ktos na 70 zasuwa 100 i więcej to ja tu wymuszenia juz nie widzę. I nie wazne czy to motocyklista czy kierowca auta. Mieszkam przy drodze glownej gdzie jest 50. Wyjazd na tą droge bezpieczny jest niemozliwy bez pomocy osoby trzeciej a to tylko dlatego ze i kierowcy i motocyklisci zasuwają jak popieprzeni. Jesli widze wolne to zawsze zdaze wyjechac przed autem ktore jedzie 50 km/h. Niestety ale jesli ktos grzeje 100 km/h to nie ma szans zdazyc wyjachac nawet jesli podczas wyjazdu nie ma go jeszcze w polu widzenia. Dobrze, ze mam kamery na chałupie, ktore ulatwią ocene predkosci auta jadącego po drodze glownej bo to ze ktos mi przywali to jest kwestia czasu.
W momencie uderzenia chłopak wcale nie jechał szybko widać to po stosunkowo niewielkich uszkodzeniach pojazdów i umiejscowieniu ( znajdują się w miejscu w którym doszło do zderzenia ) gdyby szybkość była duża auto nie maiłoby przodu i było odrzucone w wyniku działania dużej siły . Więc nie wieszajcie proszę psów na chłopaku z motocykla bo on i tak poniósł najwyższą cenę za swoją pasję . Kondolencje dla bliskich i znajomych chłopaka
Nie nie jechał szybko ha ha widać po aucie tym bardziej że walnął w koło i wachacz jak by nie to to by był wbity do połowy auta i widać ile leży od auta
Podzielam Twoje zdanie.
Uderzył w koło,w jedno z najtwardszych miejsc w aucie.Motocyklista od miejsca uderzenia do miejsca zgonu przeleciał dobre 50/70 metrów więc prędkość była na pewno w okolicach 100km/h +
... Dokładnie... Kolejne życie zgasło... Szczere kondolencje dla Rodziny, jakże młodego motocyklisty... Patrząc dalej... Narzekamy na ludzi starszych, siedzących za kierownicą aut... Po wszelkich tragediach na drodze, wszyscy niemal komentujący, te konkretne zdarzenia, domagają się badań dodatkowych, dla Kierowców "w podeszłym wieku"... Tymczasem tutaj... 19-letni kierowca uczestniczył w wypadku z 25-letnim użytkownikiem, tych samych dróg... Współczuję, zarówno młodszemu kierowcy... Być może, za kilkusekundową nieuwagę... Współczuję również Rodzinie motocyklisty... Oboje... Być może, znaleźli się, w nieodpowiednim miejscu i w nieodpowiednim czasie... Żal, ogromny żal, że czyjaś Świeca Życia zgasła... Wytrwałości w bólu, dla Bliskich motocyklisty...
Szkoda obydwóch :-( Młodzi ludzie :-(
Szkoda dzieciaka!! Zabrakło wyobraźni a przede wszystkim szczęścia. Spoczywaj w pokoju…
Szkoda motocyklisty bo tak naprawdę prędkość często nie ma znaczenia tylko miejsce, moment uderzenia. Moich troje znajomych straciło życie przy prędkościach nie wyższych niż 90 km/h. Żona znajomego na mieście 60km/h gwałtowne hamowanie a wyrzucona w powietrze z ogromną siłą i śmierć na miejscu. Ryk motoru słychać i przy brawurze i normalnej jeździe. Ułamki sekund i nie ma co szukać kto winny. Szkoda młodego kierowcy, trauma na zawsze. Szanujmy się na drodze czego my Polacy nie znamy
Szkoda chłopaków, ale przy prędkości 50km/h nie byłoby tej tragedii. A tak jeden nie żyje , a drugi będzie z tym musiał żyć
Mylisz się , przy 50/h w momencie zderzenia z twardą przeszkodą ciało człowieka nie ma żadnych szans . W samochodzie można zginąć przy tej prędkości jak się ma wyjątkowego pecha a co dopiero na motocyklu
Poprawiam lido----idiota Japończycy na swój sposób byli wojownikami,
Z pizdy wyszoł i wpizu paszoł
Motocyklistę musisz wymijać, omijać na kilometr na drodze ale motocyklista pcha się na centymetry, np. na światłach czy podjazdach... Ostatnim razem wracając autem do Jeleniej przed ich zlotem to był koszmar i cud zarazem, że nikt nie ucierpiał...
''Nie znasz godziny ani dnia''Pokory do życia...........
wiadomo kto to ?
Na cmentarzach dużo jest takich co mieli pierwszeństwo. Szybko jechał, wolno poniosą
Jechał szybko, bedą nieść go powoli.
Kilka minut wcześniej jechał wolności szedł jak torpeda pełen gaz R. I. P
Droga Lwówek śl,a Rakowice Małe, tam to jest pokazówka motorów nawet nie jesteś w stanie zobaczyć kolor tak zapieprzają
...gdyby jechał przepisowo to by pewnie żył...
Strasznie przykry wypadek tragedia okrutna wyrazy współczucia dla Całej rodziny i znajomych ,Wieczny odpoczynek racz mu dać Panie
Niestety ale kojarzę tego peugeota parę dni temu ta damulka na mnie też wymusiła pierwszeństwo i jechałem autem osobowym nie motocyklem więc mnie na pewno widziała
Czytaj i zrozum co jest napisane!!!;;że 19-letni kierujący pojazdem marki Peugeot" Gdzie widziałeś "damulkę?
[*] współczucia dla rodziny motocyklisty
ROBIĘ SZKY SZKY SZKY WEŹ TO POWIEDZ LECĘ SOBIE BOKIEM JAK ŻUŁZOWIEC
Ok., kierowca Peugeota wymusił pierwszeństwo, ale gdyby motocymbał jechał prędkością zgodnie z przepisami, to w najgorszym wypadku połamał by sobie kończyny, ale przecież wiadomo że 90% z nich leci tyle ile fabryka dała. Do tego trzeba dodać, że praktycznie każdy przed światłami przebija się między samochodami, jakby nie mógł stać grzecznie w kolejce jak inni. Podsumowując motocymbały to więksi piraci niż kierowcy samochodów, więc częściej kończą swoją karierę albo w szpitalu, a potem albo cudem z niego wychodzą albo kończą na wózku albo na cmentarzu. Jakie rozwiązanie? Proste, każdy motocykl musiałby mieć obowiązkowo zamontowany ogranicznik prędkości do 70 - 80 km/h i skończyło by się kozakowanie.
To najsmieszniejszy komentarz, jaki widzialem. Myslisz, ze przy 70/80 na h nie mozna zginac? Poza tym widzisz jak byk, ze to samochod wyjezdzal, i mimo wszystko chcesz z powodu bledu kierowcy samochodu wrzucic ograniczenie motocyklom? A moze takim cymbalom jak Ty po prostu zabierac prawo jazdy za kazdy blad na drodze, i bylo by bez problemu? Ja tu widze po prostu kolejnego trolla/hejtera, ktorego nigdy nie stac bylo na moto, albo sie bal ze sie przewroci na parkingu, i teraz szuka wypadkow z motocyklami, bez znaczenia kto zawinil - byle tylko moc dopiec motocyklistom.
Osoby znające motocyklistę lub jego rodzinę proszę o kontakt : [email protected]
Hiena
zapierdalał pewnie nieźle, ja się pytam gdzie jest policja ??? na obwodnicy jeleniej w stronę wrocka to jeżdżą jak piraci, tam policji nie ma ... ale Bustowskim to się zajmują !! zdelegalziować motory z polskich dróg
Przykra sprawa.. Wyrazy wspolczucia dla rodziny motocyklisty. Do wyzej grzmiacych kierowcow: gdybyscie w kombinezonie motocyklowym postali w upale 2 zmiany swiatel, to wiedzielibyscie dlaczego motocyklisci ustawiaja sie pierwsi na swiatlach.. Sam jezdze autem i motorem i swoje za uszami maja jedni i drudzy.
Jak się jedzie motorem to trzeba mieć oczy na około głowy wypatrywać samochodów włącających sie do ruchu i patrzec co robią a nie tylko pełen gaz i rura
jak słyszę ten ryk pędzących jak pociski motocykli.... kierowca partnera jak podejmował zamiar i zaczynał go wykonywać, to pewnie motocyklisty nie miał w swoim polu widzenia
Wyjazd prosty jak drut .Głową w prawo , głową w lewo jeszcze raz w prawo i powoli wyjeżdżam .Tu zaistniał ludzki błąd .Szkoda i motocyklisty jak i również bardzo młodego kierowcy . Będzie żył z trauma do końca życia
Hmmm no właśnie ludzie zwykle słyszą ryk i zaraz sobie mówią, że ktoś zapierdziela, a nie zawsze jest to prawdą.