W czwartek, 29 grudnia 2016 roku, kilka minut po godzinie 11. Na drodze wojewódzkiej 361 pomiędzy Mirskiem a Proszówka samochód terenowy wypadł z drogi i dachował.
Auto wyleciało z zakrętu, ścięło znak i słup – pisze Pan Dariusz, który przejeżdżał i powiadomił służby ratunkowe. Jako pierwsi pomocy poszkodowanemu udzielili obcokrajowcy, którzy jechali tuż za nim. Kierowca terenówki, mimo, że zdarzenie wyglądało bardzo poważnie najprawdopodobniej nie odniósł poważniejszych obrażeń. Na miejscu jest pogotowie ratunkowe.
Na chwilę obecną nie wiadomo co było bezpośrednią przyczyną zdarzenia. Droga w na tym odcinku jest zacieniona i zazwyczaj śliska, druga sprawa to prędkość.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Prawidłowo - terenowy w terenie.
Powie, że jechał za złodziejem choinki.
czyżby to auto straży leśnej???
Prawidłowo - terenowy w terenie.
Powie, że jechał za złodziejem choinki.
czyżby to auto straży leśnej???